Mirosław Ciełuszecki o swoich problemach sądowych związanych z firmą, jaką założył w latach 90. na Podlasiu. Zachęcony wezwaniami polityków do powrotu Polonii z emigracji, wrócił ze Stanów Zjednoczonych na rodzinne Podlasie, gdzie założył firmę handlującą ze wschodem. Początkowo wszystko układało się bezproblemowo, jednak jak mówi:
Po wyborach w 2001 r., kiedy SLD doszła do władzy, że jest jakaś przedziwna atmosfera nagonki, a to się ujawniło później w nieustających kontrolach skarbowych.
Firma, będąca już wówczas potentatem na rynku nawozowym, była obkładana kolejnymi domiarami, idącymi w miliony.
Atak całkowicie niespodziewany. Zostałem aresztowany o 6 rano pod zarzutem działania na szkodę własnej firmy.




