Jako pierwszy poruszyłem kwestię, że rzeź Woli, jako największa zbrodnia do tej pory nigdy nie została ukarana. Została popełniona przez oddziały Wermachtu w biały dzień na ulicach i podwórkach europejskiej stolicy Warszawy – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Skala tej zbrodni jest zupełnie niezwykła, gdyż jest ona kilkakrotnie większa od powszechnie znanej zbrodni katyńskiej. Mówi się, że w zbrodni określanej jako rzeź Woli, w ciągu kilku dni zginęło ok. 50 tys. ludzi. Wszyscy, niezależnie od płci i wieku, którzy wpadli w ręce oddziałów niemieckich zostali rozstrzelani na miejscu, a niektórzy w sposób okrutny spaleni żywcem. Jak dodaje prof. Piotr Witakowski: Takich zbrodni było mnóstwo, a jej ślady natychmiast zaczęły być usuwane. Armia niemiecka pojmała mieszkańców Woli, których przymuszała do znoszenia zwłok i spalania ich w stosach, tak, żeby nie został po nich ślad. Kampania nienawiści do Polski przybrała takie rozmiary, że osobiście uważam, że nikt nie może dłużej znosić tego w spokoju i milczeniu.




