Na konwencji programowej usłyszałem przede wszystkim coś niesłychanie ważnego o tym, że program Prawa i Sprawiedliwości to nie sześciopak piwa, czyli pojemnik, do którego można nawrzucać wszystko, co nie jest ze sobą powiązane tylko jest to pewny ciąg zdarzeń, które zaczynają się od wartości – mówi były minister zdrowia.
Program Prawa i Sprawiedliwości jest poważny i odpowiedzialny. W służbie zdrowia brakuje dwóch rzeczy: pieniędzy i kadry. Trzeba podejść do tego, jak uderzyć w pewne mechanizmy, które prowadzą do tego, że pojawiają się kłopoty z dostępnością do lekarzy. „My zapowiadamy coś, co może nie jest atrakcyjne, ale przede wszystkim zapowiadamy kontynuację zwiększania nakładów” – twierdzi gość „Popołudnia WNET”.





