Szyszko: UNESCO chyba zorientowało się, iż zostało wprowadzone w błąd w sprawie Puszczy Białowieskiej

Czy możliwe jest uratowanie Puszczy Białowieskiej i przywrócenie jej wcześniejszego stanu? Są siły które chcą powstrzymać program naprawczy i zwalić winę na Polskę – mówi profesor Jan Szyszko.

 

 

Profesor Jan Szyszko mówił o pięknie Puszczy Białowieskiej, którą określił mianem pięknego dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego polskiego leśnictwa i łowiectwa, pielęgnowanego przez miejscową ludność. Z żalem jednak zauważa, iż dobytek wypracowany przez poprzednie pokolenia zamieszkujące ten teren, został z premedytacją zniczony przez siły, które dzisiaj oskarżają Polskę o wytężone próby ratowania zagrożonego drzewostanu. Środowiska te twierdziły, iż:

Polski rząd wycina dla zysku ostatnią pierwotną puszczę Europy. Jest to swego rodzaju wielka arogancja i bezczelność.

Jak dodaje rozmówca Tomasza Wybranowskiego, Minister Środowiska Henryk Kowalczyk, pomimo oporu, podejmuje próby ratowania ekosystemu puszczy. Jego starania blokowane są jednak przez siły wywodzące się z zagranicy. Do akcji włączyła się także miesjcowa ludność zawiązała Komitet Obrony Puszczy Białowieskiej, który złożył zawiadomienie do prokuratury o braku wdrażania programu naprawczego mającego na celu ochronę puszczy. Powołują się oni na zapisy programu Natura 2000, w ramach którego Polska powinna zadbać o to, aby utrzymać puszczę dokładnie w takim samym stanie jak w dniu przystępowania do programu:

Chodzi o to, aby stan, który został dokładnie zapisany w dokumentach w roku 2008 trwał dalej, a w związku z tym, to co zostało zniszczone, powinno zostać odnowione.

Profesor Jan Szyszko podsumowuje straty, które w samym gnijącym drewnie wykoszą ponad 1,2 miliarda złotych. Dodatkowym kosztem jest również cena za odtworzenie siedlisk dla wielu gatunków które zamieszkiwały zniszczony obszar. Jak dodaje, potrzebna tu jest praca ponad podziałami. Trzeba uzmysłowić całemu światu, że to co stało się na terenie puszczy jest skandalem:

Trzeba pokazać światu winnych a nie obrażać Polaków. Trzeba na zzór choćby służb niemieckich, tak samo przestrzegać prawa Uni Europejskiej w Polsce, tak, jak przestrzega się w niemczech. Powinno się również ukarać tych, którzy do tego doprowadzili i sprawić, aby chociaż w wymiarze moralnym odpowiadali za miliardy złotych strat i zaginięcie siedlisk i gatunków. […] Trzeba być niezwykle bogatym państwem, aby tolerować tego rodzaju zachcianki ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia na temat tego, co znajduje się w samej puszczy, jeszcze przy okazji oskarżając polaków, iż niszczą zasoby przyrodnicze dla zysku.

W dalszej części rozmowy profesor Jan Szyszko odnosi się do inicjatywy podjętej przez Międzynarodowy Instytut Badań Humanistycznych i Przyrodniczych, który zaprosił do dialogu wszystkich tych, którzy przyczynili się do powstania skandalu na terenie Puszczy Białowieskiej. Chodzi o światowe media zarzucające Polsce szkodliwe działania. Wśród nich znalazły się nawet takie czasopisma naukowe jak Nature czy Science:

Proszę sobie wyobrazić, że nikt nie chce prowadzić dialogu na bazie konkretnych, szczegółowo opracowanych danych. […] W momencie w którym pojawiły się dane, to jest cisza i spokój. Ci którzy tak atakują Polskę boją się dialogu i konkretnych danych. Nie chcą oni przystąpić do dialogu.

Gość „Studia Dublin” skomentował także decyzję podjętą podczas 43 sesji UNESCO w Baku. Tam Komitet Światowego Dziedzictwa postanowił, iż nie wprowadzi Puszczy Białowieskiej na listę światowego dziedzictwa UNESCO w zagrożeniu. Opowiedział o bezczelności i celowym działaniu osób, które w 2014 roku łamiąc prawo ONZ, Polskie jak i Unijne, zgłosili Puszczę w sposób bezprawny i bez żadnej konsultacji z miejscową ludnością, do wpisania Puszczy jako Obiekt Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Oznacza to, iż obiekt ten jest zupełnie nietknięty ręką człowieka:

Doprowadzono do dualizmu prawnego. Z jednej strony istnieją zobowiązania wobec programu Natura 2000, gdzie Polska zobowiązała się do zachowania formy puszczy z 2008 roku, a z drugiej strony UNESCO, stanowiące o tym iż w puszczy nie można prowadzić żadnych działań, nawet naprawczych.

Jak stwierdza Jan Szyszko, oszukano ONZ nieprawidłowo wpisując Puszczę na listę UNESCO i doprowadzono do takiej sytuacji tylko po to, aby:

usprawiedliwić swoją działalność, przykryć indolencję i pokazać iż obiekt jest zagrożony, a Polacy chcieli go doszczętnie zniszczyć. Wychodzi na to, że UNESCO chyba zorientowało się, iż zostało wprowadzone w błąd i zwyciężył zdrowy rozsądek.

Trzeba pokazać całemu światu, że to Polacy są mistrzami w zakresie użytkowania zasobów przyrodniczych i mają misję do spełnienia, aby pokazać światu jak użytkować zasoby przyrodnicze, aby jednocześnie zachować je w dobrym stanie:

puszcza Białowieska jest przykładem dobrego gospodarowania leśnym ekosystemem. Uczcie się od Polaków, zamiast oskarżać ich że niszczą to, czego wy nie macie, ponieważ dawno to zniszczyliście.

Profesor Jan Szyszko podkreśla, iż powinniśmy teraz dokonać wszelkich starań w celu odtworzenia stanu puszczy z roku 2008 w myśl programu Natura 2000, a potem nic nie stoi na przeszkodzie, aby wpisać ten teren na Listę Dziedzictwa Kulturowo-Przyrodniczego UNESCO:

Zginęło ponad 3000 hektarów siedlisk, drzwostany na tysiącach hektarów powierzchni i trzeba jasno to powiedzieć na cały świat, napiętnować winnych i rozpocząć program naprawczy. […] Nie ma co prowadzić demagogicznych dyskusji, tu trzeba działać zgodnie z prawem i przywrócić ten teren do stanu z 2008 roku.

A.M.K.

Komentarze