Przeregulowanie zaczyna paraliżować gospodarkę
Dr Artur Bartoszewicz przekonywał, że jednym z największych problemów polskiej gospodarki staje się dziś nadmiar prawa i coraz bardziej rozbudowany system regulacji. Jak podkreślał przedsiębiorcy i zwykli obywatele nie są już w stanie nadążać za skalą zmian legislacyjnych.
Ekonomista mówił, że problem jest widoczny praktycznie w każdej branży. W jego ocenie ogromna część nowych regulacji wynika z implementacji prawa unijnego, które następnie w Polsce zostaje jeszcze bardziej rozbudowane przez krajową administrację.

Trudna zima, przymrozki, które zniszczyły akacje, a na koniec… cios ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Choć …
Ekspert zwracał uwagę, że przepisy, które w innych państwach miałyby formę krótkich ustaw lub rozporządzeń, w Polsce zamieniają się w wielostronicowe akty prawne pełne dodatkowych regulacji.
– Rozporządzenie, które normalnie objawiłoby się ustawą na poziomie 10–15 stron, w Polsce sięga 150 albo nawet 300 stron – podkreślał.






