W ramach spotkania przywódców Grupy Wyszehradzkiej premierzy uczestniczyli w panelu dyskusyjnym o wyzwaniach stojących przed przyszłością Europy:
We wszystkich kluczowych kwestiach nasze stanowisko zostało uzgodnione, począwszy od negocjowania budżetu, przez tematykę związaną z migracjami i tryb powoływania władz w instytucjach europejskich. Zaznaczyliśmy, że dla nas ważne jest to, by Unia Europejska była unią silnych państw – powiedział w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki. W stolicy Węgier odbył się szczyt Grupy Wyszehradzkiej.
Szefa polskiego rządu podkreślił, że wszystkie cztery kraje przeszły podobną drogę po upadku Muru Berlińskiego, i nie uniknęły podobnych kłopotów. W swoim przemówieniu premier Morawiecki wskazał na cztery pułapki rozwojowe naszego regionu: Pierwsza z nich to pułapka rozwoju zależnego. Wpadliśmy w konsumpcjonizm lat 90-tych, wyprzedaliśmy część naszej gospodarki. Mówimy, że do naszego kraju z UE przypływa ok 1,5 proc PKB. Tymczasem w formie dywidendy wypływa od 4 do nawet 7 procent. Recepta to konkurencyjna gospodarka. Dzięki temu możemy budować oszczędności krajowe.
Druga pułapka – zdaniem premiera – to pułapka słabości instytucjonalnej objawiająca się chociażby w luce podatkowej. (…) To jest właśnie ten słoń w pokoju. Budżet roczny UE to 140 miliardów Euro, a na luce w podatku VAT rocznie tracimy 160 miliardów złotych i drugie tyle w ramach podatku od dochodów firm. Czyli zamiast spierać się o 2-3 miliardy euro na politykę spójności, to skupmy się na najważniejszych problemach, takim jak luka podatkowa.




