Rozczarowanie do Republiki jest dziś powszechne we Francji. Ani prawica w postaci Jacquesa Chiraca i Nicolasa Sarkozyego, ani lewica w postaci Françoisa Hollande’a i jego poprzednika Mitteranda, nie dotrzymały obietnic wyborczych i nie poprawiły kondycji kraju.
Obecny prezydent Emmanuel Macron pomimo krótkiego rządzenia także zdążył już rozczarować. Zamiast szerokiej drogi obiecanych reform kontynuuje ślepą uliczkę socjalisty Hollande’a.
– Jeżeli nie liczyć patetycznych gestów bez znaczenia na arenie międzynarodowej, reformy Macrona sprowadzają się do wyciśnięcia pieniędzy z biedaków przy pomocy podwyższania podatków.
Tęsknota za tronem nigdy we Republikańskiej Francji nie wygasła. Z braku własnej dynastii panującej Francuzi interesują się wszystkimi plotkami dochodzącymi z suwerennego Księstwa Monako i przeżywają głęboko wydarzenia rodzinne dworu brytyjskiego.



