Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Trzeci dzień protestów w Barcelonie – przybywają nowe kontyngenty policji

W  trzecim dniu ulicznych protestów Katalończyków przeciw zakazowi referendum w sprawie niepodległości, do portów w Barcelonie i Tarragonie zawinęły statki z 6 tys. policjantów i żandarmów.
Trzeci dzień protestów w Barcelonie – przybywają nowe kontyngenty policji

Fot.PAP/EPA/CLARA MARGAIS

Jak zakomunikowało hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, te kolejne posiłki dla „korpusów bezpieczeństwa państwa” w Katalonii pozostaną tam „co najmniej przez 15 dni”.

Policja i żandarmeria Guardia Civil przeprowadziły dotąd rewizje w kilkudziesięciu instytucjach na terenie Katalonii, konfiskując dokumenty i komputery niezbędne do przeprowadzenia referendum.

Rząd hiszpański zwiększa liczebność tych sił w Katalonii w odpowiedzi na trwające od trzech dni w Barcelonie demonstracje zwolenników referendum. Jednocześnie hiszpańskie media informują o zwolnieniu z aresztu wszystkich zatrzymanych przed trzema dniami katalońskich polityków i członków władz regionalnych.

W piątek ok. 2 000 osób ze sztandarami Katalonii protestowało pod gmachem Sądu Najwyższego w Barcelonie przeciwko represjom wobec organizatorów referendum, a 3 000 studentów okupowało na znak protestu wobec działań władz w Madrycie historyczną siedzibę Uniwersytetu Barcelony. Protesty przeciwko zakazowi referendum trwały trzeci dzień w różnych punktach stolicy Katalonii.

W witrynach sklepów należących do hiszpańskich właścicieli i innych osób znanych jako przeciwnicy oderwania się Katalonii od hiszpańskiej wspólnoty pojawiły się tu i ówdzie w ciągu ostatnich godzin napisy ostrzegające, że należą do „hispanofilów”.

Katalońskie związki zawodowe ogłosiły, że rozważają ogłoszenie strajku generalnego.

Najstarszy madrycki dziennik konserwatywny „ABC” w zamieszczonym w piątek artykule ostro krytykuje postawę trzystu duchownych (20 procent katalońskiego duchowieństwa), którzy publicznie poparli przeprowadzenie referendum w sprawie niepodległości regionu.

Działamy „w zgodzie ze stanowiskiem naszych biskupów” – twierdzą duchowni, wzywając do „wysłuchania słusznych aspiracji ludu katalońskiego”.

O koncyliacyjne stanowisko w sprawie referendum, zalecając „poszukiwanie dróg zadośćuczynienia katalońskim aspiracjom narodowym”, zabiegają opaci dwóch najważniejszych katalońskich klasztorów-sanktuariów, ściśle związanych z historią katolicyzmu w regionie. Są to opat klasztoru Montserrat, Josep Maria Soler i opat klasztoru w Poblet, Octavi Vila.

Władze autonomii katalońskiej zwolniły w piątek z funkcji Josepa Marię Jovego, sekretarza generalnego biura wicepremiera Katalonii, chcąc chronić go przed dalszymi represjami. Odgrywał on kluczową rolę w przygotowaniu referendum. Był jednym z kilkunastu aresztowanych w środę i zwolnionych po 48 godzinach katalońskich polityków.

Trybunał Konstytucyjny w Madrycie, który uznał referendum za nielegalne, skazał jego i 23 inne osoby oskarżone o udział w przygotowywaniu głosowania na kary pieniężne, które wynoszą za każdy dzień „niepodporządkowania się prawu” od 6 tysięcy do 12 tysięcy euro.

„Najlepszym sposobem, aby bronić tych osób przed tak absurdalnymi karami, było zwolnienie ich ze sprawowanych funkcji” – powiedział rzecznik katalońskiego rządu Jordi Turull.

Rząd hiszpański przewiduje także ukaranie członków katalońskiej administracji, którzy brali udział w organizowaniu referendum. W ogłoszonym w piątek komunikacie zapowiedział pociągnięcie do odpowiedzialności sądowej dyrektorów urzędów i wszystkich instytucji publicznych, którzy pomagali w jakikolwiek sposób w przygotowywaniu głosowania. Mogą oni być oskarżeni o złamanie dyscypliny służbowej i malwersację publicznych funduszy.

Rzecznik hiszpańskiego rządu w randze ministra Inigo Mendez de Vigo zapowiedział w piątek, że za udział w propagowaniu referendum i utrudnianie działania policji może być pociągniętych do odpowiedzialności służbowej bądź karnej wiele innych grup osób. Na przykład dyrektorzy szkół, którzy odwołują zajęcia, aby młodzież mogła brać udział w demonstracjach ulicznych.

Piątkowy komunikat hiszpańskiej prokuratury generalnej wymienia wśród nich członków niepodległościowej organizacji Zgromadzenie Narodowe Katalonii (ANC), którzy podczas demonstracji „występują w zielonych bluzach, używając ich świadomie, aby utrudnić interwencje policji”.

Członkowie ANC uczestniczą w tych dniach w demonstracjach pod hasłem „Katalonia nowym państwem Europy”.

PAP/MoRo

Przeczytaj więcej

Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”