[related id=”33388″]- Nie mam się czego bać i prezes Jarosław Kaczyński mnie nie przestraszy, niezależnie od tego, w jak zaciekły sposób spróbuje mnie dopaść – powiedział Donald Tusk po czwartkowym przesłuchaniu. W jego ocenie w intencji obecnie rządzących wymiar sprawiedliwości ma służyć przeciwko ich konkurentom, w tym przeciwko niemu.
Były premier i obecny szef Rady Europejskiej w czwartek po ośmiu godzinach opuścił gmach Prokuratury Krajowej w Warszawie, gdzie zeznawał w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
Tusk zastrzegł, że ze względów prawnych nie może „opisywać charakteru” czwartkowego przesłuchania. Ujawnił jedynie, że pytania śledczych dotyczyły „tak zwanego zakazu otwierania trumien” ofiar katastrofy. „Wyjaśniałem to publicznie wielokrotnie: nikt takiego zakazu nie wydawał” – podkreślił Tusk.
[related id=”33395″]”W jaki sposób postępuje się w takich sytuacjach, precyzyjnie opisują procedury. One były wtedy i dzisiaj takie same. I dlatego nie należy politycznie wykorzystywać tej tragedii i przepisów prawa jako takiego młota na opozycję, czy oponentów, bo szczególnie w takiej sprawie nie powinno się tego robić” – zaznaczył b. premier.



