Gościem dzisiejszego Poranka z Augustowa był Robert Hanisz, dyrektor stoczni jachtowej Ślepsk. W rozmowie z Wojciechem Jankowskim opowiedział o tym, jak prosperuje stocznia. Mimo wielkiej konkurencji na świecie jachty motorowe produkowane w stoczni Ślepsk docierają do Australii, Nowej Zelandii czy Japonii.
Polskie jachty są doceniane dzięki rozsądnym kosztom produkcji, które jeszcze przemysł w Polsce może zaproponować, oraz bardzo dobrej jakości wykonania, dużo lepszej niż na przykład w USA. Dzięki temu stocznia Ślepsk jest producentem, u którego składają zamówienia największe firmy globalne.
– Ciężka praca, dobra jakość i rozsądne koszty – podsumował sukces stoczni Robert Hanisz.
Jachtów wyprodukowanych w Ślepsku nie można kupić pod tą nazwą. Stocznia jest tylko producentem, do którego zgłaszają się klienci ze swoją wizualizacją, która jest później wdrażana w życie, zaczynając od modelu, a kończąc na dostawie do klienta. [related id=33090]



