Co najmniej 30 osób zostało rannych; służby ratunkowe obawiają się, że w budynku mogą być uwięzieni ludzie.
Straż pożarna otrzymała pierwsze wezwanie tuż przed godz. 1 czasu lokalnego (godz. 2 czasu polskiego). Londyńskie pogotowie ratunkowe poinformowało po godz. 6 (godz. 7 czasu polskiego), że co najmniej 30 osób zostało przewiezionych do pięciu szpitali na terenie miasta. Według BBC „wiele osób” jest zaginionych.
Mieszkańcy zostali ewakuowani z budynku, m.in. do pobliskich kościołów św. Jakuba i św. Klemensa, a także do lokalnego centrum Harrow Club. Jak poinformowały brytyjskie media, służby ratownicze obawiają się, że na wyższych piętrach mogą być uwięzieni ludzie, a budynek grozi zawaleniem. Dym z pożaru widoczny jest z odległości wielu kilometrów. Na miejscu jest ponad 40 wozów straży pożarnej.
Według relacji świadków, wielu mieszkańców budynku nie spało w momencie wybuchu pożaru ze względu na trwający święty miesiąc ramadanu, kiedy to członkowie społeczności muzułmańskiej zgodnie ze zwyczajem dopiero po zmierzchu mogą przerwać post i zjeść posiłek. Jeden z rozmówców telewizji Sky News mówił, że to znacznie pomogło w przeprowadzeniu ewakuacji.



