Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Rafał Bochenek: Rząd przewiduje, że w 2018 r. PKB wzrośnie o 3,8 procent, a bezrobocie spadnie do 6,4 procent

Założenia budżetu na przyszły rok przewidują wzrost gospodarczy, redukcję deficytu sektora finansów publicznych do poziomu 2,5 procent PKB oraz spadek bezrobocia - poinformował rzecznik rządu.
Rafał Bochenek: Rząd przewiduje, że w 2018 r. PKB wzrośnie o 3,8 procent, a bezrobocie spadnie do 6,4 procent

Warszawa, 05.06.2017. Rzecznik prasowy rządu Rafał Bochenek PAP/Radek Pietruszka

Rafał Bochenek podkreślił na poniedziałkowym briefingu, że wzrost gospodarczy na poziomie 3,8 procent PKB ma opierać się głównie na wzroście inwestycji w sektorze publicznym, jak i na rosnącym popycie inwestycyjnym w sektorze prywatnym. – Będą dosyć niskie stopy procentowe, w związku z tym przewidujemy, iż obywatele powinni chętniej inwestować swoje oszczędności – powiedział.

Rząd zakłada, iż bezrobocie w przyszłym roku będzie maleć każdego miesiąca, aż spadnie do poziomu 6,4 procent na koniec roku. Według założeń budżetowych, inflacja ma wynieść 2,3 procent; przewidywana jest też dalsza redukcja deficytu sektora finansów publicznych do poziomu 2,5 procent PKB.

[related id=”22027″]

Bochenek wskazał, że przeciętne wynagrodzenie brutto ma wynieść 4443 zł, czyli być wyższe o 200 zł niż w tym roku.

Szekspir pod gwiazdami

W niedawnej rozmowie z PAP wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki ocenił, że założenia przyszłorocznego budżetu są realistyczne. – Nie są nadmiernie optymistyczne, ale też nie są nadmiernie konserwatywne – mówił.

– W kontekście wydatków chcemy trzymać się stabilizującej reguły wydatkowej, co jest oczywiście pewnym wyzwaniem, ale przy dobrze działającym procesie uszczelnienia (systemu podatkowego – PAP) jest to absolutnie do zrobienia – zaznaczył wicepremier.

Dodał, że największym wyzwaniem przyszłorocznego budżetu będzie niewiadoma dotycząca tego, ile osób zdecyduje się na przejście na emeryturę w wieku 60-65 lat po nabyciu takiego uprawnienia. Wyjaśnił, że resort finansów przyjmuje konserwatywne założenia, że na emeryturę przejdzie 90 proc. uprawnionych, choć analizy wskazują na około 83-85 proc. Według Morawieckiego to największa niewiadoma, która może kosztować przyszłoroczny budżet dodatkowe 10 mld zł.

Pytany, czy wobec tego można mówić o przywróceniu 22% stawki VAT w przyszłym roku, wicepremier powiedział, że nie ma teraz planu zmiany żadnych stawek podatkowych. – W VAT koncentrujemy się przede wszystkim na nowoczesnych mechanizmach informatycznych, wyłapywaniu (…) oszustw. I to nam idzie coraz lepiej – powiedział.

Szekspir pod gwiazdami

[related id=”19128″ side=”left”]

Zdaniem wicepremiera, deficyt nominalny budżetu w przyszłym roku może być na poziomie podobnym do tegorocznego, ale bardzo dużo będzie zależało od tego, ile osób zdecyduje się na przejście na emeryturę w ostatnim kwartale 2017 r. Dlatego październik i listopad, czyli jeszcze przed ostatecznym zatwierdzeniem przez Sejm budżetu na 2018 r., będą bardzo ważne z punktu widzenia prac nad budżetem.

Morawiecki poinformował, że w tym roku deficyt budżetu może być o parę miliardów niższy niż zaplanowany w tegorocznej ustawie budżetowej w wysokości 59,3 mld zł.

W „Programie Konwergencji. Aktualizacja 2017″ założono, że deficyt sektora finansów publicznych w 2017 r. wyniesie 2,9 procent PKB, w 2018 r. 2,5 procent PKB, w 2019 r. 2,0 procent, a rok później 1,2 procent PKB. Dług sektora finansów publicznych w tych latach wyniesie odpowiednio: 55,3 procent PKB, 54,8 procent PKB, 54 procent PKB oraz 52,1 procent PKB.

Szekspir pod gwiazdami

Założenia przewidują, że PKB w 2017 r. wzrośnie o 3,6 procent, w roku 2018 o 3,8 procent, a w 2019 i 2020 po 3,9 procent. Podstawowym czynnikiem wzrostu będzie popyt konsumpcyjny gospodarstw domowych. Jednocześnie resort finansów zakłada, że w 2017 r., w efekcie oczekiwanego przyspieszenia w wydatkowaniu środków unijnych z perspektywy finansowej 2014-20, inwestycje zwiększą się – w ujęciu rocznym – realnie o 7,2 procent. Wzrost na zbliżonym poziomie ma utrzymać się w kolejnych latach prognozy.

[related id=”18603”]

– Oczekuje się kontynuacji poprawy sytuacji na rynku pracy, która sprzyjać będzie wzrostowi wynagrodzeń w sektorze rynkowym. Od 2017 r. średnioroczne zmiany CPI będą stopniowo podążać w kierunku celu inflacyjnego NBP (2,5 procent – PAP), którego osiągnięcie zakłada się w 2020 r. – napisano w dokumencie.

Przewidziano, że w 2017 r. inflacja wyniesie 1,8 procent, w 2018-2019 r. 2,3 procent, a w 2020 r. wzrost cen przyspieszy do 2,5 procent. Założono ponadto, że przeciętna stopa bezrobocia (BAEL) spadnie z 5,7 procent w tym roku do 4 procent w 2020 r. Natomiast wynagrodzenia w gospodarce narodowej będą rosły w latach 2017-2020 odpowiednio o 4,8 procent, 4,7 procent, 5,1 procent i 5,3 procent.

Szekspir pod gwiazdami

Założono, iż w 2018 r. uszczelnienie systemu podatkowego przyniesie ok. 8 mld zł, w 2019 r. – ok. 6 mld zł, a w 2020 r. – ok. 4 mld zł.

– W zakresie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej założono, że po przewidzianym w ustawie budżetowej na rok 2017 wzroście funduszu wynagrodzeń (1,3 procent), w 2018 r. nastąpi ich zamrożenie, a w kolejnych latach fundusz będzie indeksowany inflacją z roku poprzedniego – dodano.

PAP/JN

Przeczytaj więcej

Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!
Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!
Budowa elektrowni jądrowej w Polsce pod znakiem zapytania. Ekspert ostrzega przed dyktatem USA
Budowa elektrowni jądrowej w Polsce pod znakiem zapytania. Ekspert ostrzega przed dyktatem USA
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?