Jeszcze przed konferencją prasową prezydentów Francji i Rosji rozmawialiśmy ze Zbigniewem Stefanikiem. Jak powiedział nasz korespondent, godzinne opóźnienie konferencji wywołało falę medialnych domysłów na temat rangi tego spotkania. Jednak w jego ocenie spotkanie nie przyniesie większych zmian.
– Warto jednak sięgnąć do genezy tego spotkania. Otóż zabiegała o nie strona rosyjska. Strona francuska nie mogła tego spotkania odmówić, ponieważ Emmanuel Macron prowadzi aktualnie kampanię poprzedzającą wybory do parlamentu i nie chciał być postrzegany jako ten, kto odmawia dialogu – tłumaczył Zbigniew Stefanik. Pretekstem do spotkania stała się organizowana w Paryżu wystawa poświęcona carowi Piotrowi Wielkiemu.
Wedle opinii komentatora, spotkanie nie przyniosło większego przełomu. Prezydent Francji potwierdził stanowisko francuskie w kwestii syryjskiej i ukraińskiej. W tych kwestiach nie ma żadnego wspólnego stanowiska francusko-rosyjskiego.



