Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

„Dyktator czy wybawca?” – rozmowa z profesorem Wojciechem Polakiem o Polsce, która umiała marzyć mimo chaosu przeciwności losu. Refleksje sto lat od przewrotu majowego

Zdarzają się w życiu dziennikarza radiowego takie rozmowy, jak ta z profesorem Wojciechem Polakiem, po których człowiek długo nie potrafi wrócić do codzienności. Zostają w głowie nie pojedyncze cytaty, ale obrazy.
„Dyktator czy wybawca?” – rozmowa z profesorem Wojciechem Polakiem o Polsce, która umiała marzyć mimo chaosu przeciwności losu. Refleksje sto lat od przewrotu majowego

Te obrazy w mojej głowie to Most Poniatowskiego spowity dymem i zatroskany Józef Piłsudski stojący naprzeciw prezydenta Wojciechowskiego. Widzę Warszawa śpiewająca „Pierwszą Brygadę” i postać generała Rozwadowskiego, który próbuje ratować państwo przed wojną domową. A gdzieś nad tym wszystkim ta nasza Polska młoda, biedna, pokłócona, ale jednocześnie wielka.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z profesorem Wojciechem Polakiem o przewrocie majowym:

Taką właśnie Polskę przywołał w rozmowie ze mną na antenie Radia Wnet profesor Wojciech Polak, autor książki „Dyktator czy wybawca? Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926 roku”, wydanej przez Wydawnictwo Biały Kruk. I choć punktem wyjścia była setna rocznica przewrotu majowego, szybko stało się jasne, że nie rozmawiamy wyłącznie o historii. Rozmawiamy o Polsce. O jej sile. O jej przekleństwach. O naszej narodowej zdolności do wielkości i równie wielkiej skłonności do wzajemnego wyniszczania się.

Profesor Wojciech Polak od początku nie uciekał od gorzkiej diagnozy. Polacy – mówił – potrafią jednoczyć się w chwilach śmiertelnego zagrożenia, ale kiedy przychodzi czas pokoju, wracają dawne spory, ambicje i konflikty. Ta uwaga wybrzmiała szczególnie mocno w zestawieniu z historią II Rzeczypospolitej. Państwa stworzonego właściwie z niczego. Z ruin trzech zaborów, z biedy, z chaosu, z różnych systemów prawnych, walut i administracji. A jednak to pokolenie potrafiło dokonać rzeczy, które dziś wydają się wręcz niewyobrażalne.

Szekspir pod gwiazdami

Bo czym była Polska po 1918 roku? Krajem wyniszczonym przez wojny, bez stabilnej gospodarki, otoczonym przez wrogów, bez naturalnych granic, z gigantycznymi problemami społecznymi i ekonomicznymi. A mimo to znaleźli się ludzie, którzy umieli myśleć w kategoriach państwa, a nie wyłącznie własnego środowiska politycznego.

Piłsudski, Dmowski, Witos, Paderewski, Korfanty – każdy z nich był inny, często wręcz śmiertelnie skłócony z pozostałymi, ale wszyscy rozumieli jedno: Polska nie może być chwilowym epizodem historii.

I może właśnie dlatego tak poruszająco zabrzmiał fragment rozmowy o tym, że współczesnej Polsce brakuje dziś podobnego myślenia strategicznego. Tamto pokolenie budowało port w Gdyni niemal na piasku i tworzyło Centralny Okręg Przemysłowy pośród biednych, rolniczych terenów. Budowało fabryki, huty, kolej i armię wtedy, gdy państwo ledwo wiązało koniec z końcem. Dziś natomiast często słyszymy o projektach, planach, strategiach i konsultacjach, ale coraz rzadziej widzimy wielkie państwowe dzieła wyrastające z ziemi.

Profesor Wojciech Polak i jego najnowsza książka, która ukazała się w stulecie Przewrotu Majowego. Fot. Michał Klag

Profesor Polak niezwykle mocno akcentował też dramatyczne położenie międzynarodowe II RP. Niemcy nie pogodziły się z utratą ziem na wschodzie. Bolszewicka Rosja tylko czekała na okazję do rewanżu po klęsce 1920 roku. A Zachód? Zachód po raz kolejny zachowywał się wobec Polski tak, jakby była jedynie pionkiem w większej rozgrywce. Układy w Locarno, o których wspomniano w rozmowie, były dla Warszawy brutalnym sygnałem: granice Niemiec na zachodzie będą gwarantowane, ale na wschodzie Berlin może próbować niemal wszystkiego.

Szekspir pod gwiazdami

Piłsudski doskonale rozumiał, co to oznacza. Wiedział, że Polska znajduje się między dwoma drapieżnikami. Wiedział również, że państwo słabe, pogrążone w partyjnych wojnach, nie przetrwa długo.

A przecież chaos polityczny rzeczywiście był ogromny. Kolejne rządy upadały jeden po drugim. Partie parlamentarne zajmowały się głównie wzajemnymi sporami. Konstytucja marcowa stworzyła system skrajnie parlamentarny, w którym prezydent miał niewielkie realne kompetencje. Społeczeństwo było zmęczone. Coraz więcej ludzi uważało, że państwo dryfuje.

Marszałek Józef Piłsudki podczas przewrotu majowego na Moście Poniatowskiego w Warszawie, fot. Marian Fuks/własność publiczna

I właśnie w takim momencie Piłsudski zdecydował się działać.

Profesor Wojciech Polak bardzo wyraźnie podkreślał, że przewrót majowy nie był od początku planowany jako krwawa rozprawa. Marszałek chciał demonstracji siły. Chciał wymusić zmianę polityczną. Wierzył, że sam jego autorytet wystarczy, by zmusić rząd Witosa do ustąpienia. Nie przewidział jednak jednego, że padną strzały. A gdy już padły, historia wymknęła się spod kontroli.

Szekspir pod gwiazdami

W rozmowie niezwykle przejmująco wybrzmiał wątek spotkania Józefa Piłsudskiego z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego. Dwóch dawnych towarzyszy z czasów PPS-u stanęło naprzeciw siebie po przeciwnych stronach barykady. Można odnieść wrażenie, że tamte kilka minut było jednym z najważniejszych momentów całego międzywojnia. Gdyby wtedy udało się osiągnąć kompromis, być może Polska uniknęłaby bratobójczych walk. Ale kompromisu zabrakło.

V Zjazd Legionistów w Kielcach’ obok Józefa Piłsudskiego m.in. Eugeniusz Kwiatkowski i Waclaw Kostka-Biernacki / Fot. Picryl/ Narodowe Archiwum Cyfrowe, Domena publiczna

Warszawa zamieniła się w pole bitwy. Rozwadowski organizował obronę legalnych władz. Wielkopolskie oddziały szykowały się do wsparcia rządu. Nad krajem zawisła groźba wojny domowej. I właśnie tutaj profesor Polak przypominał o postaciach dziś często zapomnianych – jak Maciej Rataj, który odegrał ogromną rolę w wygaszeniu konfliktu.

Rozmowa nie była jednak prostym oskarżeniem ani prostą apologią Piłsudskiego. Wręcz przeciwnie. Profesor Polak konsekwentnie pokazywał marszałka jako człowieka pełnego sprzeczności. Genialnego stratega, ale zarazem człowieka gwałtownego. Patrioty bez reszty oddanego Polsce, lecz jednocześnie polityka zdolnego do działań brutalnych wobec przeciwników. Człowieka wielkiego formatu, który jednak popełniał błędy.

I może właśnie dlatego ta opowieść jest tak ważna, bowiem nie opowiada o pomnikowych figurach z podręczników, ale o ludziach z krwi i kości, którzy w dramatycznych czasach musieli podejmować dramatyczne decyzje.

Szekspir pod gwiazdami

W drugiej części rozmowy szczególnie mocno wybrzmiał temat sukcesów II Rzeczypospolitej po maju 1926 roku. Profesor Polak przypominał rolę Eugeniusza Kwiatkowskiego, budowę Gdyni, rozwój przemysłu i Centralnego Okręgu Przemysłowego. Padały nazwiska ludzi, którzy myśleli kategoriami dekad, a nie kadencji wyborczych. Ludzi przekonanych, że państwo trzeba budować cierpliwie i konsekwentnie.

Nie zabrakło także niezwykle ważnego wątku polskich naukowców – profesorów Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, którzy złamali kod Enigmy, zmieniając losy II wojny światowej. Profesor Polak przypominał, że bez polskich matematyków brytyjski Bletchley Park nie osiągnąłby tego, co osiągnął później Alan Turing i jego współpracownicy. To był kolejny dowód na to, że II RP mimo wszystkich swoich problemów była państwem ludzi ambitnych, odważnych i niezwykle zdolnych. I chyba właśnie to najmocniej wybrzmiało w całej tej rozmowie.

Dwudziestolecie międzywojenne nie było bajką. Było czasem sporów, kryzysów, politycznych błędów i dramatycznych konfliktów. Ale jednocześnie było epoką ludzi, którzy potrafili marzyć o Polsce wielkiej. Którzy nie bali się budować. Którzy nie pytali najpierw o sondaże, tylko o przyszłość państwa.

Dlatego książka profesora Wojciecha Polaka „Dyktator czy wybawca? Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926 roku”, wydana przez Wydawnictwo Biały Kruk, jest czymś więcej niż tylko opowieścią o zamachu majowym. To opowieść o Polsce stojącej na rozdrożu. O państwie młodym, dumnym i pełnym sprzeczności. O narodzie, który potrafił tworzyć rzeczy wielkie nawet wtedy, gdy cały świat skazywał go na porażkę.

Szekspir pod gwiazdami

I może właśnie dlatego historia roku 1926 brzmi dziś tak niepokojąco aktualnie.

Tomasz Wybranowski

Profesor Wojciech Polak i jego najnowsza książka, która ukazała się w stulecie Przewrotu Majowego. Fot. Michał Klag

Prof. Wojciech Polak – biogram

Wojciech Polak – historyk, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalista w zakresie historii najnowszej Polski, dziejów opozycji antykomunistycznej oraz historii Kościoła katolickiego. Autor licznych książek i publikacji poświęconych XX-wiecznej historii Polski, w tym prac dotyczących II Rzeczypospolitej, „Solidarności” oraz relacji polsko-rosyjskich. Znany z popularyzowania historii w mediach i działalności publicystycznej. W swoich pracach podkreśla znaczenie patriotyzmu, odpowiedzialności elit oraz ciągłości polskiej tradycji państwowej.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.