Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

Armenia to „kolebka cywilizacji”? Dr Krzysztof Jabłonka: wszystko zaczęło się od Araratu

Czy historia Armenii naprawdę zaczyna się od potopu? Według Krzysztofa Jabłonki właśnie góra Ararat miała stać się symbolem nowego początku świata. Historyk przypomniał też niezwykłe dzieje Urartu i najstarszych Ormian.
Armenia to „kolebka cywilizacji”? Dr Krzysztof Jabłonka: wszystko zaczęło się od Araratu

Flaga Armenii, fot. Wikimedia Commons

Armenia i jej korzenie

Armenia od wieków budzi fascynację historyków, podróżników i archeologów. To właśnie tutaj znajduje się Ararat – święta góra Ormian, która według tradycji ma być miejscem związanym z historią Noego i potopu.

O historii Armenii opowiada Krzysztof Jabłonka podczas audycji poświęconej temu kaukaskiemu państwu.

– Armenia wzięła się z Araratu. To święta góra, centrum i – jak nazwał ją amerykański pisarz George Lang – kolebka cywilizacji – mówi historyk.

Dlaczego Ararat jest tak ważny

Jak podkreśla dr Jabłonka, niemal każda wielka cywilizacja posiada własną „górę zbawienia”, związaną z początkiem świata po wielkim kataklizmie.

Szekspir pod gwiazdami

– Potop jest we wszystkich cywilizacjach. To nie jest mit, to kulturowy fakt – stwierdza.

Według ormiańskiej tradycji właśnie od Noego rozpoczyna się historia narodu. Wnukiem Noego miał być Hajk – legendarny protoplasta Ormian.

– Hajk założył Hajka Kert, czyli twierdzę swego imienia. Od tego momentu powstał Hajastan, czyli Armenia – tłumaczy Jabłonka.

Historyk wyjaśnił również, skąd bierze się podwójna nazwa kraju.

Szekspir pod gwiazdami

– Armenoi nazwali Grecy, prawdopodobnie posiłkując się językiem perskim lub medyjskim. Natomiast sami Ormianie od zawsze mówili o swoim kraju Hajastan – zaznacza.

Armenia po Karabachu. „Przegrali wojnę, ale mogą wygrać pokój”
Armenia po Karabachu. „Przegrali wojnę, ale mogą wygrać pokój”

Utrata Górskiego Karabachu była dla Ormian szokiem i narodową traumą. Jednocześnie — paradoksalnie — może otworzyć Armen…

Ormianie i trzy tysiące lat historii

W rozmowie pojawia się również wątek niezwykle długiej historii Armenii.

– Kiedy moi uczniowie narzekali na tysiąc lat historii Polski, odpowiadałem im: Ormianie mają trzy tysiące i jeszcze nie narzekają – mówi historyk.

Według Jabłonki jedne z pierwszych śladów dotyczących Armenii można odnaleźć już w tekstach zapisanych pismem klinowym w państwie Chetytów.

Szekspir pod gwiazdami

– Jednym z pierwszych dokumentów jest opowieść o kraju Hajasa. Zbieżność jest ewidentna – podkreśla.

Historyk przypomina, że początki Armenii mogą sięgać nawet dwóch tysięcy lat przed naszą erą.

„To trwa w każdej rodzinie”. Ormianie pamiętają tragedię z 1915 roku
„To trwa w każdej rodzinie”. Ormianie pamiętają tragedię z 1915 roku

24 kwietnia to dla Ormian jedna z najważniejszych dat w historii. Tego dnia wspominają ofiary ludobójstwa z 1915 roku – …

Urartu i wiszące ogrody Semiramidy

Szczególne miejsce w opowieści o Armenii zajmuje również państwo Urartu, które rozwijało się około tysiąca lat przed naszą erą.

– Tak jak Salomon w Judei, tak państwo Urartu miało swoją wielką stolicę – Tuszpę – opowiada dr Jabłonka.

Szekspir pod gwiazdami

Według jednej z legend właśnie z Urartu miała pochodzić Semiramida.

– Wiszące ogrody Semiramidy mogły mieć swoje korzenie właśnie tam, na pograniczu Urartu i Babilonu – mówi historyk.

Jak tłumaczył, starożytni mieli już znać systemy transportowania wody przypominające późniejszą śrubę Archimedesa.

Armenia między imperiami

Po upadku Urartu Armenia przez długi czas pozostawała pod wpływem wielkich imperiów regionu.

Szekspir pod gwiazdami

– Zmieniali się tam nie tyle królowie, co namiestnicy Imperium Perskiego – wyjaśnia Jabłonka.

Sytuacja zmieniła się dopiero po podbojach Aleksandra Wielkiego.

– Armenia odskakuje i jest już gotowa do istnienia własnego królestwa – podsumowuje historyk.

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.