Szef amerykańskiego wywiadu wojskowego (DIA) generał Stewart podkreślił we wtorkowym wystąpieniu, że Korea Płn. w dalszym ciągu stanowi poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa USA. Wskazał, że reżim w Pjongjangu dąży do zbudowania pocisków rakietowych dalekiego zasięgu z głowicami nuklearnymi, mogących stworzyć bezpośrednie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.
Szef DIA ostrzegł, że jeśli sprawy będą się rozwijać w dotychczasowym kierunku, to reżim północnokoreański wejdzie w końcu w posiadanie pocisku rakietowego z głowicą nuklearną, mogącego zagrozić USA. Przyznał, że jest „prawie nie do przewidzenia”, kiedy taki północnokoreański arsenał osiągnie zdolność operacyjną, ale w świetle działań Pjongjangu jest to nieuniknione.
Według Stewarta północnokoreański przywódca Kim Dzong Un postrzega broń nuklearną jako główny instrument zapewniający przetrwanie jego reżimu w obliczu zagrożeń zewnętrznych. Generał wskazał, że Korea Płn. powiększa zapasy materiałów rozszczepialnych, które mogą być wykorzystane do budowy broni nuklearnej. Zwrócił też uwagę, że częścią północnokoreańskiego arsenału jest broń chemiczna.
Część wystąpienia Stewarta była poświęcona Rosji. Generał wskazał m.in., że rosyjskie kierownictwo uważa siły nuklearne za podstawę swej strategii odstraszania. Priorytetem Moskwy pozostaje modernizacja strategicznych sił nuklearnych, przy czym uwagę koncentruje się głównie na udoskonalaniu międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM) stacjonowanych na lądzie. Według Stewarta do 2022 roku Rosja zamierza przezbroić swój cały arsenał ICBM, wprowadzając nowe systemy. Do 2018 roku generał oczekuje pierwszych testów pocisków rakietowych RS-28 i ich głowic.



