81% Węgrów przyznaje się do korzeni chrześcijańskich, 52% to katolicy. Do kościoła, poza ślubami i pogrzebami, chodzi jednak jedynie ok. 12% spośród nich. Premier Węgier Viktor Orbán jest kalwinistą, podobnie jak marszałek węgierskiego parlamentu, László Kövér. To nie przeszkadza mu (marszałkowi) w organizowaniu corocznej pielgrzymki Węgrów na Jasną Gorę. W rządzie węgierskim jest dużo osób, które uważają, że upadek komunizmu zawdzięczają Janowi Pawłowi II.
Premier Orbán, doprowadzając do zmiany węgierskiej konstytucji, nie zapomniał o invocatio Dei, o wprowadzeniu artykułów chroniących życie od poczęcia, ani też o zdefiniowaniu małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Ma świadomość, że budując mur na granicy z Serbią, chroni przed zalewem islamu nie tylko Węgry, ale i to co zostało po chrześcijańskiej Europie.
O tym opowiadał Radiu Wnet ojciec Paweł Cebula, franciszkanin, proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego w Egerze. Ojciec Paweł podkreślił wagę i moc związków między Polakami i Węgrami. W tym roku na Węgrzech obchodzony jest rok św. Władysława, króla Węgier od 1077 roku, wnuka Mieszka II.




