Jak powiedział warszawski radny: – Wygląda na to, że miasto błędnie twierdziło, że jest właścicielem wszystkich działek potrzebnych do zrealizowania tej inwestycji.
W sprawie pojawił się również wątek dzikiej reprywatyzacji: – Tam jest większa ilość działek i nie każda z nich jest związana z reprywatyzacją, ale są działki, które należą do reaktywowanej przedwojennej spółki. W tę reprywatyzację były zamieszane podmioty pana Krauze, czyli właściciel dawnego Prokomu.
Oskar Hejka stwierdził, że pomimo iż komisja ds. reprywatyzacji nie rozwiąże wszystkich problemów, to i tak jej praca jest bardzo ważna: – Będzie w stanie dojść do tego, co się działo w tej dzikiej reprywatyzacji, ale także, co bardzo ważne, zadośćuczynić wszystkim mieszkańcom Warszawy, którzy zostali poszkodowani przez dziką reprywatyzację.



