Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

Prezydent Łukaszenka: Zapobiegliśmy prowokacji. Pieniądze na szkolenia „piątej kolumny” szły przez Polskę i Litwę

Plan domniemanej prowokacji udało się ujawnić dzięki „prawdziwym Białorusinom i Białorusinkom” z zagranicy, którzy uprzedzili władze. Trwają aresztowania organizatorów i uczestników rozruchów.

Od połowy lutego w różnych miastach Białorusi dochodzi do protestów przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i w związku z trudną sytuacją gospodarczą państwa. Od początku marca trwają zatrzymania uczestników i organizatorów demonstracji. Według niezależnego Centrum Praw Człowieka liczba zatrzymanych przekroczyła 240 osób. Wielu z nich wymierzane są kary aresztu lub grzywny. W aresztach przebywa wielu liderów i działaczy środowisk opozycyjnych.

Dekret nr 3 przewiduje specjalny jednorazowy podatek od osób, które nie pracowały co najmniej 183 dni w ciągu roku i nie zarejestrowały się oficjalnie jako bezrobotni.

Prezydent Białorusi uważa, że za niepokoje oraz strajki odpowiedzialna jest tzw ,, piąta kolumna”. O zagrożenie z jej strony zapytał Łukaszenkę pracownik zakładów Kronospan w Mohylewie podczas prezydenckiej wizytacji.

Dosłownie w ostatnich godzinach zatrzymaliśmy około 20 bojowników, którzy przygotowywali prowokację z użyciem broni – oświadczył lider Białorusi, cytowany przez państwową agencję Biełta.

Szekspir pod gwiazdami

Mówiąc o działaniach „piątej kolumny”, Łukaszenka tłumaczył, że – jak się okazało, oni nie spali – niektórzy z nichale powoli przygotowywali się, czekali na odpowiedni moment. Zatrzymaliśmy już kilkadziesiąt osób – nie chodzi o tych w autobusach, anarchistów w maskach – którzy szkolili się w obozach, z bronią.

Swoją drogą, jeden z tych obozów mieścił się w okolicach Bobrujska i Osipowicz. Pozostałe – na Ukrainie. Wydaje mi się, że także na Litwie lub w Polsce, nie jestem pewny, ale gdzieś tam. (…) Pieniądze płynęły przez Polskę i Litwę do nas – dodał.

„Anarchistami w maskach” prezydent Łukaszenka nazywa osoby zatrzymane po legalnym proteście przeciwko prezydenckiemu dekretowi o pasożytnictwie, który odbył się 15 marca w Mińsku. Według białoruskiego MSW zatrzymywano osoby, które złamały prawo, protestując z zasłoniętymi twarzami, i nie reagowały na wezwania milicji.

Łukaszenka oświadczył, że społeczeństwo zostanie szczegółowo poinformowane o „danym fakcie”, czyli niedoszłej prowokacji. Jak mówił, jej plan udało się ujawnić dzięki „prawdziwym Białorusinom i Białorusinkom” z zagranicy, którzy uprzedzili władze.

Szekspir pod gwiazdami

Do ambasady przyszła kobieta i napisała oficjalne pismo o tym, że jest przygotowywana prowokacja – oświadczył prezydent, dodając, że należy ustalić, skąd płynęły pieniądze, kto był organizatorem i z jakich krajów przyjechali ci ludzie, o których mowa.

Białorusini chcą żyć w spokoju i wychowywać dzieci. Nikt nie potrzebuje tej wojny i nie mogę do niej dopuścić. Jeśli będzie trzeba, pójdę w pierwszym szeregu ze swoją rodziną – zapewnił.

To nie jest żadna opozycja, to ,,piąta kolumna”. Nazywam ją tak, bo chce doprowadzić do wybuchu w kraju – stwierdził. Zasugerował także, że związek z jej aktywnością mógł mieć „szereg incydentów”, do których doszło w ostatnich dniach na granicy.

Ktoś uznał, że Białoruś dojrzała do kolorowej rewolucji – ocenił. Nawiązując do ukraińskiego Majdanu, powiedział, że „to prowokatorzy strzelali, prowokowali tłum, a w efekcie zwykły człowiek, który przyszedł domagać się swoich praw, stał się bojownikiem”. Jego zdaniem ktoś za granicą uznał, że na Białorusi pojawił się „popyt na prowokatorów”.

Szekspir pod gwiazdami

W obszernej wypowiedzi na temat „piątej kolumny” Łukaszenka stwierdził m.in., że jest ona „daleka od ludzi”, niepatriotyczna, dąży do zamętu w państwie. Zachodnie organizacje, które finansują opozycję, chcą dawać pieniądze przede wszystkim na wywołanie zamieszek. „Chcą mordobicia, krwi”.

Dzień wcześniej, w poniedziałek, prezydent oświadczył, że „piąta kolumna” próbuje zwiększyć napięcie w kraju i destabilizować sytuację. Jego zdaniem jej działaniami kierują żyjący na emigracji opozycjoniści, finansowani przez „zachodnie fundacje” i „instruowani przez tamtejsze służby specjalne”. Owych ludzi prezydent określił jako „oszołomów”.

W sobotę w stolicy ma się odbyć marsz z okazji Dnia Woli. Środowiska niezależne tradycyjnie obchodzą w tym dniu nieoficjalne święto niepodległości. Dotychczas władze stolicy nie poinformowały organizatorów, czy udzielą zgody na imprezę.

PAP/jn

Szekspir pod gwiazdami

 

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.