Znany publicysta komentował reakcje po pierwszym przemówieniu Donalda Trumpa w amerykańskim parlamencie: – Wiele osób jest zachwyconych, nawet zgrzytające zębami TVN-y, czyli CNN, i Gazety Wyborcze, czyli New York Timesy.
Podróżnik podkreślił, że dzisiejsza prasa amerykańska potrzebuje pomocy finansowej od osób takich, jak George Soros. Ta prasa nie spełnia już też swojej roli, jaką jest kontrola władzy w imieniu obywatela: – Skończyły się fakty, zaczęły się bluzgi, nie ma opisów faktów, tylko są opinie wyrażane przez różne gazety.
– W Ameryce cała prasa jest lewicowa. Wyszukanie prawicowej gazety to jest sztuka. Nawet te lewicowe media, zwane przez Trumpa „fake news”, musiały przyznać, że przemówienie było prezydenckie. Nie było kampanijne, bo to jest miliarder, który umie się zachować. W parlamencie operuje innym językiem niż na stadionie, gdzie ma przed sobą swoich wyborców – kontynuował rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.



