– Wniosek został skierowany do pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, który następnie wyznaczy jeden z sądów apelacyjnych do jego rozpoznania – wyjaśnił Agencji Prasowej naczelnik Wydziału do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie prok. Grzegorz Zarański. Dodał, że dopiero uchylenie immunitetu otworzy prokuraturze drogę do postawienia zarzutów byłemu prezesowi.
Prokuratura w oparciu o zebrane dowody zarzuca Krzysztofowi Sobierajskiemu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 376 tys. 300 złotych oraz uczestniczenie w tzw. praniu brudnych pieniędzy i przekroczeniu uprawnień związanych z pełnioną przez niego funkcją. Kara pozbawienia wolności w przypadku tego typu wykroczeń może wynosić nawet 10 lat.
W związku ze sprawą 16 grudnia 2016 r. minister sprawiedliwości odsunął Sobierajskiego od czynności służbowych. Podawano wówczas, że z ustaleń śledczych wynika, iż mógł on „dokonać czynów przestępczych, godzących w powagę sądu i istotne interesy służby oraz podważających społeczne zaufanie do całego wymiaru sprawiedliwości”.
– Nie dopuściłem się żadnych działań przestępczych, nie mam nic do ukrycia i jestem zdeterminowany bronić swojego dobrego imienia – komentował wówczas sprawę Sobierajski. Podkreślił także, że wypowiedzi m.in. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz informacje zawarte w komunikatach resortu i prokuratury odbiera jako personalny atak na siebie i „pretekst do przeprowadzenia kolejnego zamachu na niezależne sądownictwo„.




