Szpital Południowy gwoździem do trumny PO
Poseł Janusz Kowalski w rozmowie z Łukaszem Jankowskim mówi, że w Warszawie nie mamy szpitali miejskich, tylko szpitale Koalicji Obywatelskiej, z salonikami VIP dla działaczy partyjnych i lekarzami z milionowymi kontraktami. Dowodzi tego Szpilat Południowy i związana z nim afera.
– A dla zwykłych ludzi wielomiesięczne, a nawet wieloletnie kolejnki. Rafał Trzaskowski, Marcin Kierwiński i Donald Tusk – to te osoby odpowiadają zaś jedną z największych społecznych afer III RP. Dlaczego największych? Dlatego, że uderzyła ona w poczucie bezpieczeństwa milionów Polaków, w etykę i zdrowy rozsądek – krytykuje polityk.
Kowalski zwraca uwagę, że Dawid Kacprzyk, antybohater afery, zatrudniony jako lekarz w Szpitalu Południowym, zarobił w ciągu roku więcej, niż Donald Trump jako prezydent USA. Poseł nazywa go „celebrytą politycznym”, nawiązując do licznych zdjęć Kacprzyka z liderami PO.
– Są pytania, czy miał wystarczające kwalifikacje, by zostać koordynatorem SOR. Mam nadzieję, że nie wystąpiły tam sytuacje zagrożenia życia czy zdrowia, czy niewłaściwych procedur. Jeżeli Państwo mają jakiekolwiek informacje na ten temat, proszę o sygnał, to trzeba zbadać – zwrócił się Janusz Kowalski do słuchaczy Radia Wnet.







