Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans w rozmowie z „Politico” zapewniał, że sprawa praworządności wobec Polski w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego będzie konsekwentnie prowadzona – Powtarzam: Nie porzucimy tej sprawy. Jest ona zbyt ważna – mówił. Zaznaczył przy tym, że on sam nie może być „gwarantem rządów prawa w UE”, ponieważ „odpowiedzialność spoczywa na nas wszystkich, także krajach członkowskich”.
Jednak według „Politico” zarówno komisarze, jak i niektóre kraje członkowskie nie chciałyby alienować Polski, szóstej gospodarki w UE, w czasie gdy Unia przechodzi egzystencjalny kryzys i zmaga się z niepewnością co do relacji z Rosją i administracją nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. Dlatego ewentualna propozycja KE, by nałożyć sankcje na Polskę za poważne złamanie zasad rządów prawa, nie uzyskałaby jednomyślnego poparcia w Radzie UE.
Portal przypomina, że z końcem lutego upływa termin, jaki KE dała Polsce na odpowiedź na dodatkowe rekomendacje w sprawie kryzysu wokół TK. W jego ocenie, do tej pory Komisja widzi w UE niewielki entuzjazm dla ukarania Warszawy i jeszcze mniej zgody co do tego, jak postępować z prawicowym rządem.
Dalej cytuje anonimowego urzędnika z Europy Środkowej i Wschodniej, który twierdzi, że Komisja rozegrała to bardzo źle i nie wiadomo jaki będzie finał? Sama – Komisja nie ma pojęcia, jak to wszystko skończyć. Nie ma pojęcia, co dalej – przekonywał.




