– Wydaje mi się, że tak jak każda wielka postać jest kontrowersyjny. Można przytaczać argumenty za jego pozytywnym wpływem oraz nazywać go mordercą – mówiła dr Katarzyna Dembicz, wykładowca na UW.
Zapytana, czy śmierć dyktatora doprowadzi do zmian w elitach na Kubie, stwierdziła, że nie widzi na to zbyt dużej szansy: – Fidel Castro już od kilku lat nie brał czynnego udziału w życiu politycznym kraju, ani nie wpływał na politykę zagraniczną.
– Natomiast te zmiany, które wprowadza Raul Castro, moim zdaniem, idą w kierunku umocnienia dotychczasowych elit politycznych związanych z partią komunistyczną Kuby i siłami zbrojnymi – kontynuowała.



