– Wszyscy wiemy, że Kiszczak i inni mieli glejt na bezkarność w ramach Okrągłego Stołu. Naszą rolą było pokazanie, że nie mogą liczyć na bezkarność – mówił mec. Piotr Andrzejewski w Poranku Wnet.
Zapytany o zmarłego mec. Macieja Bednarkiewicza stwierdził: – Maciek to wielka indywidualność i człowiek ogromnego zawierzenia religijnego, co mu bardzo pomogło, zwłaszcza wtedy kiedy go wsadzono do kryminału na Rakowiecką.
Jak mówił, ich współpraca zaczęła się, gdy bronili ludzi skazanych za rzecz, która nie była przestępstwem w momencie popełnienia czynu.



