Jak co czwartek Wojciech Cejrowski podzielił się z Radiem WNET swoimi spostrzeżeniami:
– Co jadłem w Środę Popielcową? Nic! Mam wszystko co można w życiu mieć. Czy tęsknię za krajem? Wie pan, żydowska diaspora z Europy Wschodniej też kisi ogóry i można tam kupić. Ameryka to takie miejsce, gdzie towar szuka klienta, a nie odwrotnie. Dlatego jak mam ochotę na ogóra to on mnie prędzej tutaj znajdzie.
– Rolnicy głupio robią, że protestują. Wobec kogo oni mogą protestować? Przecież Kopacz jest jak kierowca autokaru, i pasażerowie krzyczą, że koła z autokaru odpadają. Ale co taki kierowca może zrobić. Nie mamy też wolnej dyplomacji. Ci ludzie nie są tam aby załatwiać nasze sprawy, lecz jedynie interesy Unii, a interesy Brukseli nie są zbieżne z interesami RP. Interes europejski zakłada, że w Polsce musi być tak jak wcześniej w Niemczech czy w Holandii. Ale pytanie czy my musimy iść tą drogą a nie lepszą, kreatywniejszą?



