Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Pięciu zwolenników zbliżenia polsko-ukraińskiego zginęło w wypadku samochodowym podczas powrotu z Polski do domu

O. Maslak | Fot. M. Patey

Z całej piątki najlepiej poznałem pana Oleksandra Maslaka. Miał dużą wiedzę historyczną i nie omijał trudnych tematów. Także kwestii Wołynia. Ciekawe, że jego podejście było zbieżne z naszym.

Mariusz Patey

Zaproszenie na konferencję przyjąłem z mieszanymi uczuciami, bowiem obraz tej organizacji przedstawiany w internecie, w mediach społecznościowych wyglądał wręcz przerażająco. Jakieś hajlujące osiłki, z wytatuowanymi swastykami i symboliką SS… Przestrzegano mnie przed żywymi dirlewangerowcami, ziejącymi nienawiścią do wszystkiego co polskie. (…)

 

Moje zdziwienie wywołała nieobecność symboliki banderowskiej czy SS Galizien, a zamiast niej – wszędzie Herb Jagielloński, a także treść referatów i dobór prelegentów, którymi byli pracownicy placówek dyplomatycznych krajów Intermarium, eksperci.

Wśród lektorów zauważyłem skromnie wyglądającego człowieka w skupieniu przedstawiającego swoje tezy. Okazał się nim być dr. Oleksandr Maslak, politolog, pracownik naukowo-dydaktyczny Ukraińskiej Akademii Nauk i działacz polityczny, Członek Rady Programowej Korpusu Cywilnego Azov.

Oleksandr Maslak

W spotkaniach kuluarowych okazało się, że kwestia współpracy polsko ukraińskiej była mu bliska. Miał dużą wiedzę historyczną i nie omijał trudnych tematów. Także kwestii Wołynia. Ciekawe, że jego podejście było zbieżne z naszym. (…)

Oleksandr Maslak wspierał akcję sprzątania grobów polskich ofiar ludobójstwa dokonanego na Wołyniu z inspiracji OUN-B, zorganizowaną przez aktywistów Azova. (inicjatywa ta została zupełnie przemilczana w naszych mediach).

Rozmawialiśmy o nacjonalizmie, szowinizmie, błędach historii, Stepanie Banderze, Ivanie Mitryndze, UPA Tarasa Borovca, AK, NSZ, NKWD, komunizmie i czasach dzisiejszych. Ciekawe, że Oleksandr Maslak reprezentował dojrzałe poglądy konserwatywne, dostrzegając ograniczenia laicko-liberalnej ideologii.

Patrząc na problemy naszych postkomunistycznych państw, szukaliśmy inspiracji w republikanizmie Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Na przykład w rozwiązaniu kwestii waluacji społecznej wymiaru sprawiedliwości. W Polsce, a tym bardziej na Ukrainie problem dobrej, efektywnej pracy sądów jest warunkiem powodzenia wszelkich reform. Jak tego dokonać w warunkach erozji wartości nawet wśród elit?

Być może skutkiem tych naszych rozmów było pojawienie się w programie nowej formacji politycznej, Korpusu Narodowego (w której Oleksandr został członkiem rady politycznej), postulatu kontroli społecznej sędziów i wybór prezesów sądów rejonowych przez lokalne społeczności.(…)

Olksandr jako uczestnik i organizował konferencje naukowe z udziałem strony polskiej, umożliwiając prezentowanie różnych punktów widzenia. Jednak w swych wypowiedziach podkreślał: to ma zbliżać, nie dzielić.

Mieliśmy wiele wspólnych planów dla działań łączących nasze narody. Pan Bóg wziął Cię do siebie, ale tu, na ziemi, są jeszcze ludzie, którzy będą kontynuować Twoje Dzieło.

Cały artykuł Mariusza Pateya pt. „Ukraiński przyjaciel Polski. Wspomnienie o Oleksandrze Maslaku” znajduje się na s. 3 październikowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 40/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Mariusza Pateya pt. „Ukraiński przyjaciel Polski. Wspomnienie o Oleksandrze Maslaku” na s. 3 październikowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 40/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook