Trump i Zełenski spotykają się w Waszyngtonie
Spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim odbywa się w momencie, gdy Ukraina ma coraz więcej argumentów, by przekonywać amerykańską administrację, że dalsze wspieranie Kijowa leży również w interesie Stanów Zjednoczonych.
Ukraiński prezydent przybył do Waszyngtonu w związku z uroczystościami pogrzebowymi senatora Lindseya Grahama, jednego z najważniejszych amerykańskich zwolenników pomocy dla Ukrainy. Graham był jednocześnie politykiem z bliskiego otoczenia Donalda Trumpa i autorem projektu sankcji wymierzonych w państwa kupujące rosyjskie surowce energetyczne. Jego śmierć może przyspieszyć prace nad ustawą, która przewiduje możliwość nakładania bardzo wysokich ceł na towary pochodzące z takich krajów.
Zdaniem Tomasza Grzywaczewskiego spotkanie Trumpa z Zełenskim wpisuje się w szerszą zmianę nastawienia Waszyngtonu. Administracja USA miała stopniowo tracić wiarę w możliwość zawarcia porozumienia z Rosją na warunkach opartych na wzajemnych korzyściach gospodarczych.
Waszyngton stracił złudzenia wobec Kremla
Według Grzywaczewskiego otoczenie Trumpa początkowo traktowało rozmowy z Rosją podobnie do negocjacji biznesowych. Zakładano, że perspektywa zniesienia sankcji, odblokowania handlu i osiągnięcia korzyści ekonomicznych może skłonić Władimira Putina do zakończenia wojny.





