Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Niemcy wydały miliardy na Ukrainę. Jakie są efekty?

Niemcy przekazały 11 miliardów euro rocznie na pomoc wojskową dla Ukrainy, tajne listy uzbrojenia i narastające wątpliwości wśród niemieckich parlamentarzystów. Do tego problemy z serwisowaniem czołgów Leopard oraz kompromitująca misja okrętów Bundeswehry – pisze Aleksandra Fedorska.
Niemcy wydały miliardy na Ukrainę. Jakie są efekty?

Czołg Leopard 2A7, fot. wikiepedia.org/Fric.matej

Niemiecka pomoc wojskowa dla Ukrainy należy do największych w Europie. Berlin przekazuje miliardy euro na sprzęt, amunicję i wsparcie logistyczne, Pytania o skuteczność całego systemu coraz częściej zadają nie tylko komentatorzy, lecz także sami niemieccy politycy.

Niemcy – kontrola tylko na papierze

Według informacji publikowanych przez niemieckie media parlamentarzyści mają możliwość zapoznania się z wykazem przekazywanego uzbrojenia, jednak dokumenty te objęte są klauzulami poufności.

Posłowie mogą mieć wgląd w listę dostarczanego sprzętu, jednak jest ona objęta ścisłą tajemnicą i nie może być przekazywana dalej – mówił dziennikarz Matthias Gebauer w podcaście Paula Ronzheimera.

To właśnie brak przejrzystości staje się jednym z głównych tematów debaty publicznej. Część polityków domaga się większej kontroli nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy oraz dokładniejszych informacji o tym, jaki sprzęt rzeczywiście trafia na front.

Według relacji Matthiasa Gebauera, publikowanych również przez „Der Spiegel”, niemieccy parlamentarzyści próbowali na miejscu sprawdzić sposób wykorzystania przekazywanego uzbrojenia.

Efekty tych wizyt miały jednak pozostawić wiele pytań bez odpowiedzi.

Na miejscu okazuje się, że Niemców niemal nie ma, w przeciwieństwie do Brytyjczyków, którzy wysłali setki ludzi do kontroli przekazywanego zbrojenia – wskazywał dziennikarz.

Awarie na oczach świata

Kolejnym punktem krytyki pozostają czołgi Leopard.

Berlin i koncern Rheinmetall zapowiadali stworzenie zaplecza serwisowego bliżej ukraińskiego frontu. Tymczasem część uszkodzonych wozów nadal trafia do napraw poza Ukrainę, między innymi na Litwę.

W niemieckiej debacie pojawiają się również opinie dotyczące stopnia skomplikowania zachodnich systemów uzbrojenia oraz czasu potrzebnego na szkolenie załóg i obsługi technicznej.

To właśnie te kwestie mają być, zdaniem części komentatorów, jedną z przyczyn rosnącej frustracji wobec efektów kosztownej pomocy wojskowej.

Krytyczne komentarze wywołała także niedawna misja niemieckich jednostek Fulda i Mosel.

Jak opisywały niemieckie media, okręty wsparcia logistycznego skierowane do działań związanych z bezpieczeństwem żeglugi w rejonie Morza Czerwonego i Bliskiego Wschodu napotkały problemy techniczne wynikające z pracy w bardzo wysokich temperaturach.

W komentarzach prasowych pojawiły się oceny, że jednostki projektowane z myślą o warunkach północnoeuropejskich nie były odpowiednio przygotowane do długotrwałej służby w klimacie Zatoki Perskiej.

Spór o decyzje rządu

Emocje budzą również kwestie proceduralne. Część komentatorów i ekspertów prawa konstytucyjnego zwraca uwagę na sposób podejmowania decyzji dotyczących zagranicznych misji Bundeswehry. W niemieckiej debacie pojawiają się zarzuty, że rząd zbyt szeroko interpretuje obowiązujące przepisy regulujące użycie sił zbrojnych poza granicami kraju.

WPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Nova Post skorzysta z paczkomatów Orlenu. Ukraińska firma rośnie w Polsce
Nova Post skorzysta z paczkomatów Orlenu. Ukraińska firma rośnie w Polsce
Koszmarne wieści dla Polaków. Wzrosną rachunki za śmieci i ciepło, a unijne weto to fikcja?
Koszmarne wieści dla Polaków. Wzrosną rachunki za śmieci i ciepło, a unijne weto to fikcja?
Uwięzieni pod gruzami polityki klimatycznej
Uwięzieni pod gruzami polityki klimatycznej