Rywalizacja technologiczna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami staje się jednym z najważniejszych elementów światowej polityki. Coraz częściej obejmuje ona również relacje z europejskimi sojusznikami, którzy stoją przed wyborem: inwestować we własne rozwiązania czy korzystać z technologii opracowanych w USA. Józef Orzeł zwraca uwagę, że sygnały płynące z administracji Donalda Trumpa wskazują na preferowanie drugiego scenariusza.
– Wiceminister wojny Elbridge Colby powiedział krajom zachodnim, żeby nie męczyły się z budową własnej, najbardziej zaawansowanej broni, tylko kupowały ją od Amerykanów – powiedział Orzeł.
Podobna strategia dotyczy sztucznej inteligencji
To samo podejście ma dotyczyć również jednego z najszybciej rozwijających się obszarów nowych technologii. W ocenie prezesa Klubu Ronina Stany Zjednoczone chcą zachować kontrolę nad rozwojem najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji, pozostawiając europejskim partnerom jedynie ich praktyczne wykorzystanie.

– Nasi wybitni naukowcy wyjeżdżają pracować dla zagranicznych gigantów technologicznych, a ten projekt może to zmienić –…
– W sprawie sztucznej inteligencji padł właściwie ten sam apel. Europa ma kupować modele od Amerykanów, a rozwijać jedynie ich zastosowania. Najważniejsze technologie mają pozostać w Stanach Zjednoczonych – ocenił.




