Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Koszmarne wieści dla Polaków. Wzrosną rachunki za śmieci i ciepło, a unijne weto to fikcja?

– To są zapowiedzi pod publiczkę. Rząd Tuska nie postawi się Komisji Europejskiej – ocenia europoseł Arkadiusz Mularczyk. Bruksela chce przejąć miliardy z opłat ETS i rozszerzyć system na nowe sektory. Choć Polska formalnie może zablokować te zmiany, zdaniem polityka PiS rząd nie zdecyduje się na twarde weto.
Koszmarne wieści dla Polaków. Wzrosną rachunki za śmieci i ciepło, a unijne weto to fikcja?

To nie koniec wzrostu cen za śmieci i ogrzewanie, fot. ilustracyjne.

Komisja Europejska szykuje głęboką reformę systemu handlu emisjami (ETS) na lata 2030–2040. Bruksela chce, aby 30 proc. wpływów z aukcji uprawnień do emisji CO2 trafiało bezpośrednio do budżetu Unii Europejskiej. Wśród propozycji znajduje się także rozszerzenie systemu na nowe sektory.

Bruksela sięga po pieniądze

Planowane zmiany to fundamentalna zmiana w finansowaniu Unii Europejskiej oraz budżetów krajowych. Dotychczas środki z aukcji uprawnień w większości wspierały krajowe transformacje energetyczne.

– To są zapowiedzi jak na razie medialne. Kluczem jest to, co rząd zrobi w sferze faktycznej – podkreślił w Poranku Wnet europoseł Arkadiusz Mularczyk.

Przekierowanie miliardów euro prosto do Brukseli oznacza znaczny ubytek w dochodach polskiego budżetu państwa.

Czy Polska zgłosi weto?

Modyfikacja tzw. zasobów własnych Unii Europejskiej nakłada na państwa członkowskie rygorystyczne wymogi prawne. Do zatwierdzenia takich zmian potrzebna jest jednomyślność na poziomie Rady UE.

– Mamy sferę faktyczną, gdzie teoretycznie jeden kraj może zablokować te zmiany finansowania Unii Europejskiej i reformy ETS – zaznaczył Arkadiusz Mularczyk.

Europoseł mocno wątpi jednak w determinację obecnych władz w Warszawie. Jego zdaniem sprzeciw rządu ma charakter wyłącznie deklaratywny.

– W sferze praktycznej raczej są to zapowiedzi pod publiczkę. Wynikają z faktu, że kandydat na premiera Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek zapowiedział jednostronne wyjście Polski z systemu ETS – dodał polityk.

Dźwigną opłaty za śmieci

Nowe unijne propozycje uderzą bezpośrednio w codzienne wydatki Polaków. Unijni urzędnicy planują objąć systemem ETS m.in. spalarnie śmieci.

Takie rozwiązanie automatycznie przełoży się na wzrost opłat za gospodarowanie odpadami oraz wyższe rachunki za ogrzewanie. Polski przemysł oraz gospodarstwa domowe stoją przed ryzykiem kolejnego skoku kosztów życia.

Pytany o dawne decyzje rządu Zjednoczonej Prawicy w sprawie akceptacji unijnej polityki klimatycznej, europoseł wskazał na skomplikowany kontekst negocjacyjny i presję finansową.

– Nasze członkostwo w Unii Europejskiej wiąże się z sytuacją, kiedy państwo polskie pod wpływem środków unijnych, funduszy czy KPO godziło się na taką politykę. Dzisiaj skutki są opłakane – wyjaśnił Mularczyk.

Niesprawiedliwy podział w Unii

Koszty polityki klimatycznej nie rozkładają się równomiernie po całej wspólnocie. Krajowy miks energetyczny oparty wciąż w dużej mierze na węglu stawia Polskę w znacznie gorszej pozycji niż państwa Europy Zachodniej.

– Zupełnie inny system energetyczny mają kraje Europy Zachodniej. Włochy i Hiszpania mają dużo słońca, Holandia i Dania wiatr z morza, a Francja dysponuje atomem – wyliczał polityk.

Zdaniem Mularczyka Unia Europejska prowadzi samotną walkę o klimat, rezygnując z konkurencyjności własnej gospodarki.

– Kuriozalne jest to, że ten klimat chroni tylko Unia kosztem swoich członków. Klimatu nie chronią USA, Chiny, Rosja ani Indie – zauważył europoseł EKR.

Koalicja przeciwko reformie ETS

Jedyną szansą na zatrzymanie niekorzystnych zmian dla Polski ma być budowanie bloku sprzeciwu z innymi państwami regionu. Europa Środkowo-Wschodnia ponosi bowiem największe koszty odchodzenia od paliw kopalnych.

– Kluczem jest zbudowanie koalicji krajów podobnie myślących, które również ponoszą wysokie koszty tej transformacji energetycznej – podsumował Arkadiusz Mularczyk.

Polityk zastrzegł jednak, że powrót PiS do władzy przyniesie twarde żądanie wyjścia z systemu, choć Bruksela dysponuje wieloma narzędziami nacisku, by chronić swoją dotychczasową politykę.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Niemcy wydały miliardy na Ukrainę. Jakie są efekty?
Niemcy wydały miliardy na Ukrainę. Jakie są efekty?
Nova Post skorzysta z paczkomatów Orlenu. Ukraińska firma rośnie w Polsce
Nova Post skorzysta z paczkomatów Orlenu. Ukraińska firma rośnie w Polsce
Uwięzieni pod gruzami polityki klimatycznej
Uwięzieni pod gruzami polityki klimatycznej