Żołnierze 110. Brygady im. gen. Marka Bezruczki od ponad trzech lat walczą na pierwszej linii frontu. Dziś proszą nie o uzbrojenie, lecz o wyposażenie, które pozwala przetrwać codzienną służbę. Właśnie ruszyła zbiórka, do której włączają się organizacje społeczne, środowiska ukraińskie oraz Polacy pamiętający o wspólnej historii.
Zbiórka dla 110. Brygady
Jak podkreśla Jerzy Rejt, inicjatywa nie ma na celu finansowania uzbrojenia.
– Mamy czym walczyć, ale potrzebujemy rzeczy podstawowych. Są sytuacje, że przez trzy–cztery miesiące nie zmieniamy bielizny. Potrzebujemy ładowarek do telefonów i środków ochrony osobistej – relacjonował, przytaczając słowa żołnierzy walczących na froncie.
Pomoc ma trafić przede wszystkim do żołnierzy i medyków, którzy każdego dnia ratują życie rannych.




