Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Spór o SAFE trwa. Gra toczy się o miliardy euro

Europa szykuje się na największy od dekad program wzmacniania przemysłu obronnego. W tle są miliardowe inwestycje, nowe fabryki amunicji i gigantyczne kontrakty dla producentów broni. Jednocześnie trwa dyskusja o kosztach, ryzyku i prawnych konsekwencjach uczestnictwa w unijnych mechanizmach finansowania, takich jak SAFE (Security Action for Europe) – pisze Aleksandra Fedorska.
Spór o SAFE trwa. Gra toczy się o miliardy euro

Analizy dotyczące europejskiego sektora zbrojeniowego prezentowane na łamach „Die Welt” wskazują, że w niemieckiej debacie – obok kwestii bezpieczeństwa – coraz głośniej padają pytania o odpowiedzialność finansową państw oraz trwałość zawieranych porozumień.

Prawne i finansowe dylematy Warszawy

W Polsce część prawników podnosi w debacie publicznej poważne wątpliwości dotyczące procedur przyłączania się do mechanizmu SAFE. Zdaniem jednych ewentualne zobowiązania powinny być oceniane ściśle z perspektywy krajowych procedur konstytucyjnych. Inni odpowiadają, że najważniejsze jest szybkie ograniczenie ryzyka finansowego i sprawne wywiązanie się z ustaleń, jeśli okażą się one wiążące.

Według prawnika Oskara Kidy jednym z rozsądnych rozwiązań byłoby zamknięcie sprawy poprzez uregulowanie ewentualnych należności i uniknięcie wieloletnich sporów. – Najlepiej i najkorzystniej będzie dla nas spłacić to i mieć święty spokój. Wtedy nie grożą nam żadne konsekwencje, do niczego nie można się przyczepić – jesteśmy spłaceni i stawiamy kropkę – ocenia Kida. Takie podejście ma na celu ochronę państwa przed wciągnięciem w nieprzewidywalne procesy sądowe.

Z drugiej strony podnoszone są argumenty o bezprawności całego porozumienia z punktu widzenia polskiego porządku prawnego. Krytycy podkreślają, że umowa SAFE mogłaby wejść w życie jedynie po uzyskaniu zgody Prezydenta RP i przejściu pełnej procedury ratyfikacyjnej, co w tym przypadku pominięto. Zgodnie z tą interpretacją możliwe jest uznanie umowy za nieważną od samego początku.

Bułgarski kompromis z Rheinmetallem

Inną drogę wybrała Bułgaria. Po zmianie rządu w Sofii rozpoczęto ponowną analizę dużego projektu zbrojeniowego realizowanego we współpracy z niemieckim koncernem Rheinmetall oraz bułgarską spółką VMZ Sopot. Inwestycja zakłada budowę zakładu produkującego amunicję kalibru 155 mm oraz utworzenie około tysiąca miejsc pracy. Nowe władze zasygnalizowały jednak, że przedsięwzięcie wymaga weryfikacji pod kątem realnych możliwości finansowych państwa.

Zamiast jednostronnego zerwania umowy Sofia postawiła na twarde negocjacje. Takie rozwiązanie pozwala odsunąć realizację projektu w czasie i renegocjować warunki bez gwałtownego niszczenia relacji z partnerami.

Berlin stawia na rodzimych gigantów

Równolegle trwa intensywna rozbudowa niemieckiego przemysłu obronnego. Jak informował dziennik „Die Welt”, producent broni strzeleckiej Heckler & Koch otrzymał kolejne duże zamówienie dla Bundeswehry. Do 2032 roku firma ma dostarczyć około 20 tys. karabinów nowej generacji, a wartość kontraktu szacowana jest na blisko 800 mln euro.

To znaczący krok, zważywszy na fakt, że w przeszłości broń dostarczana przez ten koncern bywała przedmiotem głośnych kontrowersji technicznych. Mimo to niemiecki rząd konsekwentnie stawia na krajowego producenta, traktując rozwój własnego przemysłu zbrojeniowego jako filar bezpieczeństwa państwa. Co ciekawe, Heckler & Koch angażuje się także w projekty związane z rozwojem nowoczesnych systemów bezzałogowych, wychodząc daleko poza tradycyjną broń strzelecką.

Produkcja uzbrojenia wymaga ogromnych nakładów, rozbudowy zakładów i wieloletniego planowania. Dodatkowym ryzykiem pozostaje polityka – zmiany rządów czy korekty budżetowe mogą łatwo zaburzyć harmonogramy dostaw. Europa stoi dziś przed trudnym wyborem: z jednej strony trwa wyścig o zwiększenie produkcji i uniezależnienie się od dostawców spoza Kontynentu, z drugiej – wciąż brakuje jasnych odpowiedzi na pytania o procedury ratyfikacyjne i długofalowe koszty tych decyzji.

Przeczytaj więcej

Polska może odzyskać pozycję lidera regionu? Eksperci wskazują, co powinno być priorytetem
Polska może odzyskać pozycję lidera regionu? Eksperci wskazują, co powinno być priorytetem
Skandal wokół Nigela Farage’a i pojedynczy pojedynki z „człowiekiem-koszem”
Skandal wokół Nigela Farage’a i pojedynczy pojedynki z „człowiekiem-koszem”
Wojna na Ukrainie ma dwa oblicza. Drony to nie wszystko
Wojna na Ukrainie ma dwa oblicza. Drony to nie wszystko