Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Olga Wójcik o swojej nowej książce „Czas i znaki. Diego i ważka oraz inne eseje”

"Czas i znaki. Diego i Ważka oraz inne eseje" to zbiór osobistych refleksji nad współczesnością, w której coraz trudniej odnaleźć spokój, uważność i głębokie relacje z drugim człowiekiem.

„Czas i znaki. Diego i Ważka oraz inne eseje”

Autorka podkreśla, że inspiracją do pisania zawsze był dla niej obraz. Wychowana w artystycznym domu, od najmłodszych lat obcowała ze sztuką i malarstwem, dlatego w twórczości literackiej i malarskiej najważniejsza pozostaje dla niej uważna obserwacja rzeczywistości. To właśnie z zauważanych gestów, twarzy, krajobrazów i codziennych sytuacji rodzą się później refleksje na kolejne eseje.

Zawsze było mi bliskie malowanie. Tata był artystą. Patrzenie obrazami, patrzenie kadrami na rzeczywistość jest mi bardzo bliskie i wydaje mi się, że pisanie też ma swój początek właśnie w obrazie, w obserwacji czy jakiegoś motywu. Później pojawiają się myśli i pisanie – mówi.

Kiedy idziesz po linie, po której się chwiejesz, nie masz czasu, jesteś w pewnej sytuacji, w której na pstryk nie można wyjść, to wtedy właśnie sięgam po ten świat, który mnie ratuje – opowiada autorka.

Od korporacji do twórczości

Eseje autorki mają w dużej mierze charakter autobiograficzny. Opisuje ona okres pracy w korporacji, który z czasem stał się dla niej źródłem narastającego zmęczenia i poczucia utraty kontaktu z tym, co naprawdę ważne. Sprawiło to, że zabrakło miejsca na twórczość, refleksję oraz budowanie relacji z ludźmi i samą sobą. Decyzja o odejściu z tego świata stała się początkiem odzyskiwania wewnętrznej równowagi.

Pracowałam w korporacji i to bardzo w pewnym momencie zaczęło boleć i przeszkadzać żyć tak jakbym chciała żyć naprawdę. I właśnie te zjawiska, które dotykają nas- natychmiastowość, szybkość, pośpiech, z tego wszystkiego i z obserwacji świata, obserwacji pewnych sytuacji, narodził się właśnie pierwszy i drugi rozdział książki – tłumaczy.

Pierwszy rozdział „przypadek Bazylego w cyfrowym świecie i poza nim” oraz drugi rozdział „Oko, które urwało się jak pies z łańcucha”. To już po tym jak uwolniłam się od tego biegu, który zupełnie zaprzeczał rytmowi w jakim kiedyś żyłam, w jakim lubię po prostu żyć. Kiedy mam czas na to by skupić się, tworzyć, żeby mieć relację z drugim człowiekiem, z samym sobą, z Panem Bogiem – mówi Olga Wójcik.

To właśnie doświadczenie funkcjonowania w systemie korporacyjnym stało się punktem wyjścia do napisania pierwszych rozdziałów książki.

Bazyli- człowiek współczesności

Jednym z głównych tematów książki jest wpływ cyfrowego świata na współczesnego człowieka. Wójcik chce pokazać, jak łatwo technologia przejmuje kontrolę nad codziennością, ograniczając zdolność do prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem.

Symbolem tego zjawiska staje się postać Bazylego. Jest on symbolem współczesnego człowieka, który jest uwięziony w technologicznej pułapce i pułapce pośpiechu. Bazyli nie jest postacią złą. Jego problem polega na tym, że ciągły pośpiech zabiera mu zdolność dostrzegania drugiego człowieka.

Autorka cytuje jeden z wierszy, zawierający się w zbiorze jej nowej pracy:

O kuli babcia w ciągu minuty robi dziesięć kroków pod rękę z wnukiem. Młody w ciągu minuty pokonuje stop kliknięć, spowolnienie, przyspieszenie, starość, młodość. Bardzo busy Bazylii nie widzi nic złego w sobie, bo nie ma czasu. Robi to, co musi, a musi zaprowadzić babcię do lekarza. Ma oczy i uszy na uwięzi, nie widzi, nie słyszy, że babcia odchodzi, że ona czuje nieczułość, że jej się nie chce.

Autorka sugeruje, że cytowana babcia może czuć się niekochana, niewystarczająca, ponieważ jej uczuciu towarzyszy pytanie „dlaczego człowiek tak długo żyje?” Bohaterka- starsza kobieta- obserwuje sytuację swojego wnuka i dochodzi do bolesnego wniosku, że przestaje być potrzebna.

Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?
Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?

W pierwszym odcinku audycji Wywiady prof. Jana Majchrowskiego w Radiu Wnet gościł prof. Jacek Żurada, polski współtwórca…

Powrót do obserwacji świata

W swoich esejach Olga Wójcik odwołuje się do badań nad dawnymi zwyczajami, przytacza karnawał, który był kiedyś czasem zabawy po okresie wyciszenia i refleksji. Dziś- jak zauważa- te proporcje się odwróciły. Uważa, że współczesny człowiek żyje w nieustającym karnawale. Rozrywka jest dostępna całą dobę i znajduje się na wyciągnięcie ręki.

Jest próba w ocaleniu właśnie takich małych chwil zatrzymania, kontemplacji. Ja bym to też nazwała taką próbą na nowo odnalezienia więzi ze samym sobą. Nie mówiąc już o ludziach wierzących z Panem Bogiem, relacjach z ludźmi, ale najpierw też myślę o tej relacji nawiązania z samym sobą – mówi.

Autorka zwraca uwagę, że taka rzeczywistość działa bardzo podstępnie. Człowiek nawet nie zauważa momentu, w którym zostaje wciągnięty w nieustanny wir informacji i rozrywki.

Bohaterka wyjeżdża na wakacje i następuje oczyszczenie właśnie przez kontakt z naturą, z morzem, z odgłosami fal. Przez oczy, przez zmysł słuchu, przez zmysł dotyku dowartościowany przez Zbigniewa Herberta- mojego mistrza. Przez dotyk kamieni, piasku, takie najprostsze rzeczy, które dają wielkie oczyszczenie po takim zbrudzeniu światem wirtualnym. To koi, daje oczyszczenie, daje takie poczucie równowagi i szczęścia wewnętrznego – podkreśla.

Droga prowadząca do duchowości

Ostatni esej autorki dotyczy Anioła Stróża i wymiaru duchowego. W eseju podejmuje ten temat, analizując jego obecność w kulturze chrześcijańskiej, jak i historii sztuki.

Olga Wójcik cytuje fragment z Biblii, który ją dotknął, w trakcie tworzenia eseju:

Oto ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł i w czasie twojej drogi doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.

To byłoby najpiękniejsze, otworzenie się na świat duchowy, zatrzymanie się. W pewnym momencie jak wejdziemy w ten pośpiech, to tak się przyzwyczajamy, że może zapominamy o takich chwilach zatrzymania, a właśnie ten czas wakacyjny sprzyja temu, by powiedzieć tak- zatrzymuję się – mówi.

Książka pełna refleksji

Olga Wójcik podkreśla, że „Czas i znaki. Diego i Ważka oraz inne eseje” to lektura wymagająca zatrzymania, wolniejszego czytania oraz uważnej refleksji. Łączy autobiograficzne doświadczenia autorki z rozważaniami o sztuce, kulturze, duchowości we współczesnym świecie.

Zachęca, by wykorzystać wakacyjny czas na zwolnienie tempa i sięgnięcie po papierową książkę i odzyskania przestrzeni na ciszę, obserwację i relację z drugim człowiekiem.

„Siła i wolność” – nowa książka prof. Wojciecha Roszkowskiego jako opowieść o imperium idei. Ameryka bez mitów.
„Siła i wolność” – nowa książka prof. Wojciecha Roszkowskiego jako opowieść o imperium idei. Ameryka bez mitów.

Historia Stanów Zjednoczonych, jak przekonuje Wojciech Roszkowski w swojej najnowszej książce „Siła i wolność”, nie zacz…

Przeczytaj więcej

Polska może odzyskać pozycję lidera regionu? Eksperci wskazują, co powinno być priorytetem
Polska może odzyskać pozycję lidera regionu? Eksperci wskazują, co powinno być priorytetem
Skandal wokół Nigela Farage’a i pojedynczy pojedynki z „człowiekiem-koszem”
Skandal wokół Nigela Farage’a i pojedynczy pojedynki z „człowiekiem-koszem”
Spór o SAFE trwa. Gra toczy się o miliardy euro
Spór o SAFE trwa. Gra toczy się o miliardy euro