„Czas i znaki. Diego i Ważka oraz inne eseje”
Autorka podkreśla, że inspiracją do pisania zawsze był dla niej obraz. Wychowana w artystycznym domu, od najmłodszych lat obcowała ze sztuką i malarstwem, dlatego w twórczości literackiej i malarskiej najważniejsza pozostaje dla niej uważna obserwacja rzeczywistości. To właśnie z zauważanych gestów, twarzy, krajobrazów i codziennych sytuacji rodzą się później refleksje na kolejne eseje.
Zawsze było mi bliskie malowanie. Tata był artystą. Patrzenie obrazami, patrzenie kadrami na rzeczywistość jest mi bardzo bliskie i wydaje mi się, że pisanie też ma swój początek właśnie w obrazie, w obserwacji czy jakiegoś motywu. Później pojawiają się myśli i pisanie – mówi.
Kiedy idziesz po linie, po której się chwiejesz, nie masz czasu, jesteś w pewnej sytuacji, w której na pstryk nie można wyjść, to wtedy właśnie sięgam po ten świat, który mnie ratuje – opowiada autorka.
Od korporacji do twórczości
Eseje autorki mają w dużej mierze charakter autobiograficzny. Opisuje ona okres pracy w korporacji, który z czasem stał się dla niej źródłem narastającego zmęczenia i poczucia utraty kontaktu z tym, co naprawdę ważne. Sprawiło to, że zabrakło miejsca na twórczość, refleksję oraz budowanie relacji z ludźmi i samą sobą. Decyzja o odejściu z tego świata stała się początkiem odzyskiwania wewnętrznej równowagi.




