System kaucyjny w Polsce miał przynieść rewolucję w ekologii i uporządkować gospodarkę odpadami. Tymczasem zamiast sprawnie działającego mechanizmu mieszkańcy mierzą się z kolejkami w sklepach, nieprzyjemnym scentrowaniem odorowym oraz rosnącymi frustracjami.
Przedstawiciele branży komunalnej jednoznacznie wskazują, że nowe regulacje wprowadzono bez rzetelnych wyliczeń. W efekcie cierpią polskie zakłady przetwarzania, a miliony złotych płyną do zagranicznych podmiotów.
Miliardy z przepadających kaucji
Każdy brak powrotu opakowania do sklepu oznacza realną stratę dla portfela konsumenta. Przepisy stanowią, że nieodebrana kaucja za butelki oraz puszki – w wysokości od 50 groszy do jednego złotego – trafia bezpośrednio na konta komercyjnych operatorów systemu.
– To są gigantyczne pieniądze, szacowane na około 1,5 miliarda złotych rocznie z niezwróconej kaucji – wyjaśnił Karol Wójcik, Przewodniczący Rady Programowej Izby Branży Komunalnej.





