Kontrakty zamiast etatów
Debata o wynagrodzeniach lekarzy nabrała tempa po ujawnieniu informacji o wielomilionowych kontraktach w części publicznych szpitali. Zdaniem Piotra Kusznieruka problem nie dotyczy jednak lekarzy zatrudnionych na etatach, lecz modelu kontraktowego, który przez lata stał się dominującą formą zatrudnienia wielu specjalistów.
Jak podkreślił, przeciętne wynagrodzenie etatowe lekarzy nie budzi takich kontrowersji jak kontrakty sięgające nawet kilku milionów złotych rocznie.
– Patologię stworzyły kontrakty. To one doprowadziły do sytuacji, w której pojawiły się wynagrodzenia sięgające półtora, dwóch czy nawet dwóch i pół miliona złotych rocznie – powiedział Piotr Kusznieruk.
Dlaczego szpitale płacą tak dużo
Według rektora Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych największy problem dotyczy szpitali powiatowych. Placówki konkurują o niewielką liczbę specjalistów z dużymi ośrodkami, dlatego są zmuszone oferować coraz wyższe stawki, aby utrzymać obsadę oddziałów i nie utracić kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. W jego ocenie dyrektorzy często nie mają realnego wyboru.





