Książka miała być terapią
Kucharski przyznaje, że impulsem do napisania książki była nie tylko chęć przedstawienia własnej perspektywy, ale również ciężka choroba, z którą zmagał się kilka lat temu.
– Byłem o krok od śmierci. Musiałem uczyć się chodzić i mówić. Ta książka jest także ćwiczeniem dla mojego mózgu i głowy – mówi.
Jak podkreśla, publikacja nie jest wyłącznie rozliczeniem z Robertem Lewandowskim.
– Wielu ludzi będzie rozczarowanych. To nie jest książka o rozprawie z Lewandowskim. To także historia mojej pracy z wieloma polskimi piłkarzami i budowania ich karier – zaznacza.








