Wielkie firmy w półfinałach. Zasłużenie?
W historii mistrzostw świata nie było jeszcze turnieju, w którym wszystkie cztery najwyżej notowane drużyny w rankingu FIFA dotarły do półfinałów. Jeżeli jednak spojrzymy na drogę tych ekip, możemy znaleźć sporo różnic. Podczas gdy Francuzi sprawnie rozprawiali się ze Szwecją czy Marokiem, tak kadra Argentyny, według wielu, „męczyła się” z ekipami pokroju Republiki Zielonego Przylądka czy też Egiptu. Jak można ocenić te najbardziej renomowane zespoły na tym etapie mundialu?
Mamy czterech gigantów, cztery zespoły o uznanej jakości, bardzo mocnej kadrze i pewnie głównych faworytów bazując na rankingu FIFA i też wynika to po części z tego, że FIFA pierwszy raz zastosowała taką drabinkę, którą możemy znać z turniejów tenisowych.
– podkreśla redaktor, który mówi także o takim podziale jako powodzie tego, że nie mamy w półfinałach niżej notowanej reprezentacji:
Faworyci zostali przydzieleni (zakładając, że wygrają grupę) do czterech ćwiartek drabinki tak, żeby nie spotkali się wcześniej niż w półfinale. Oni to założenie spełnili w fazie grupowej. Przez to może trochę brakuje nam niespodzianki, brakuje nam sensacji w stylu Maroka z poprzedniego mundialu, ale z drugiej strony mamy jednak półfinały premium.




