Grand Prix Szwecji. Zmarzlik wykonał najważniejsze zadanie
Choć Bartosz Zmarzlik nie stanął na najwyższym stopniu podium, z perspektywy walki o mistrzostwo świata zawody w Målilli okazały się bardzo udane. Polak nie tylko awansował do finału, ale przede wszystkim zyskał kolejne cenne punkty nad swoim najgroźniejszym rywalem.
– Najważniejsze było to, że Bartek nie stracił przewagi, a jeszcze dołożył dwa punkty do różnicy między sobą a Bradym Kurtzem – podkreślił Edward Durda.
Dziennikarz przyznaje, że emocji nie brakowało już podczas fazy zasadniczej.
– Bartek wystawiał nas na próby. W ostatnim biegu fazy zasadniczej musiał zmierzyć się z Bradym Kurtzem i właśnie to zwycięstwo dało mu przepustkę do finału. Później najważniejsze było już tylko jedno – żeby zakończył zawody przed Australijczykiem.





