Kontrowersyjny gol Anglii
Jednym z najgoręcej komentowanych momentów ćwierćfinałów była bramka zdobyta przez Anglię w meczu z Norwegią. Pojawiły się wątpliwości, czy piłka nie odbiła się wcześniej od linki podtrzymującej kamerę.
– To kuriozalna sytuacja. FIFA broni się twierdząc, że kontaktu nie było. Takich kontrowersji na mistrzostwach jest jednak więcej i pewnie jeszcze długo będą analizowane – powiedział Edward Durda.
Zdaniem dziennikarza znacznie większy wpływ na losy spotkania miały niewykorzystane okazje Norwegów.
– Sorloth miał sytuację na 2:0. Gdyby ją wykorzystał, Anglicy mogli się już nie podnieść. To jednak tylko piłkarskie gdybanie.






