W rozmowie Czarnecki ocenił, że najważniejszym elementem przyjętej rezolucji jest przypomnienie kwestii zbrodni popełnionych na Polakach podczas II wojny światowej. Jak podkreślił, wielu zachodnioeuropejskich polityków dotąd nie znało lub nie chciało znać tej części historii. Według byłego europosła dokument po raz pierwszy w tak wyraźny sposób łączy proces integracji Ukrainy z koniecznością zmierzenia się z trudnymi wydarzeniami historycznymi.
Jego zdaniem może to wpłynąć na tempo negocjacji akcesyjnych. Zaznaczył, że rezolucja nie jest dokumentem idealnym, a część środowisk politycznych oczekiwała mocniejszego potępienia działań władz ukraińskich oraz bardziej jednoznacznego odniesienia do zbrodni popełnionych na Polakach. Mimo to uznał, że sam fakt wpisania tej kwestii do debaty o integracji europejskiej Ukrainy jest wydarzeniem przełomowym.
To ważny krok w przywracaniu pamięci o ludobójstwie. Do tej pory rezolucje dotyczące Ukrainy miały głównie charakter jednoznacznie wspierający. Tym razem pojawił się element krytyczny.
– mówi były europoseł.



