Sensacyjny zwrot w Paryżu
Francuska scena polityczna przeżyła prawdziwe trzęsienie ziemi. Liderka prawicowego Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen, ogłosiła na antenie telewizji TF1, że zamierza po raz czwarty ubiegać się o urząd prezydenta Francji.
Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie, ponieważ jeszcze do niedawna mało kto wierzył w taki scenariusz. Spekulowano, że naturalnym kandydatem formacji będzie dynamiczny i młody lider, Jordan Bardella.
– Jeszcze kilka dni temu rozmawiałem z komentatorem, który nie wierzył, że wyborcy prawicowi we Francji wierzą jeszcze w start Marine Le Pen – wskazał dr Mikołaj Murkociński w rozmowie z Łukaszem Jankowskim na antenie Radia Wnet.
Wybory prezydenckie we Francji odbędą się już w 2027 roku, a ogłoszona właśnie deklaracja całkowicie zmienia dotychczasowy układ sił.





