Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Francja w szoku. Marine Le Pen idzie va banque: „Nie będzie żadnej bransolety”

– Ona i Jordan Bardella jako premier mają być motorem napędowym dla Francji – tak deklarację Marine Le Pen ocenia na antenie Radia Wnet Mikołaj Murkociński. Choć liderka Zjednoczenia Narodowego usłyszała niedawno wyrok skazujący, niespodziewanie ogłosiła swój start w walce o Pałac Elizejski. W rozmowie z Łukaszem Jankowskim ekspert Radia Wnet ujawnia kulisy tej politycznej gry o najwyższą stawkę.
Francja w szoku. Marine Le Pen idzie va banque: „Nie będzie żadnej bransolety”

Marine Le Pen, fot. flickr. fom/
Global Panorama

Sensacyjny zwrot w Paryżu

Francuska scena polityczna przeżyła prawdziwe trzęsienie ziemi. Liderka prawicowego Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen, ogłosiła na antenie telewizji TF1, że zamierza po raz czwarty ubiegać się o urząd prezydenta Francji.

Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie, ponieważ jeszcze do niedawna mało kto wierzył w taki scenariusz. Spekulowano, że naturalnym kandydatem formacji będzie dynamiczny i młody lider, Jordan Bardella.

– Jeszcze kilka dni temu rozmawiałem z komentatorem, który nie wierzył, że wyborcy prawicowi we Francji wierzą jeszcze w start Marine Le Pen – wskazał dr Mikołaj Murkociński w rozmowie z Łukaszem Jankowskim na antenie Radia Wnet.

Wybory prezydenckie we Francji odbędą się już w 2027 roku, a ogłoszona właśnie deklaracja całkowicie zmienia dotychczasowy układ sił.

Wyrok i elektroniczna bransoleta

Największe kontrowersje budzi sytuacja prawna pretendentki do Pałacu Elizejskiego. Przypomnijmy, że Marine Le Pen została skazana w pierwszej instancji na 5 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych w związku z tzw. aferą asystentów parlamentarnych. Choć sąd apelacyjny złagodził ten środek, na polityk wciąż ciąży wyrok więzienia.

Prowadzący rozmowę Łukasz Jankowski dopytywał, czy liderka prawicy będzie musiała prowadzić kampanię z bransoletą elektroniczną na nodze. Taki scenariusz oznaczałby bezprecedensowy wizerunkowy i logistyczny koszmar.

– Marine Le Pen kategorycznie zapowiedziała, że nie będzie nosić bransolety, ponieważ odwoła się do Trybunału Kasacyjnego – wyjaśnił dr Mikołaj Murkociński.

W oczekiwaniu na decyzję sądu najwyższej instancji, prawnicy francuskiej polityk przekonują, że wykonanie kary ulega zawieszeniu. Oznacza to, że Marine Le Pen gra va banque i zamierza dotrwać do kampanii w 2027 roku bez fizycznych ograniczeń wolności.

Konflikt pokoleń na prawicy

Decyzja o starcie uderza bezpośrednio w pozycję Jordana Bardelli. Młody, zaledwie 30-letni polityk w ostatnich miesiącach systematycznie budował swój wizerunek przyszłego lidera i zbierał świetne notowania w sondażach.

Dziennikarz Radia Wnet Łukasz Jankowski zwrócił uwagę, że mimo bliskiej współpracy, obu polityków różni podejście programowe. Bardella reprezentuje bardziej liberalne gospodarczo skrzydło partii, podczas gdy Le Pen stawia na klasyczny, socjalny program prawicy.

– Marine Le Pen przekonywała, że ona i Jordan Bardella jako premier będą tym motorem napędowym dla Francji, która znajduje się na ziemi, przytwierdzona różnymi maleńkimi nićmi – zaznaczył dr Mikołaj Murkociński.

Nowa taktyka wobec imigrantów

Ważnym punktem rozmowy była ewolucja programu Zjednoczenia Narodowego w kluczowej dla Francuzów kwestii bezpieczeństwa i migracji. Łukasz Jankowski pytał, czy partia zamierza realizować radykalne postulaty deportacyjne, czy też uznała realia społeczne nad Sekwaną za niemożliwe do odwrócenia.

– Program Zjednoczenia Narodowego został mocno opiłowany i jest znacznie lżejszy niż propozycje partii Erika Zemmura – ocenił gość Radia Wnet.

W miejsce masowej remigracji, Marine Le Pen i Jordan Bardella proponują drastyczne zaostrzenie egzekwowania prawa. Chodzi m.in. o natychmiastowe deportowanie osób z nakazami opuszczenia kraju oraz pełną odpowiedzialność finansową rodziców za wybryki chuligańskie nieletnich imigrantów.

Nowy kurs na Brukselę

Ewentualne zwycięstwo Marine Le Pen w 2027 roku oznaczałoby także głębokie przewartościowanie relacji Francji z Unią Europejską. Choć partia zrezygnowała z planów opuszczenia strefy euro, dąży do radykalnego ograniczenia władzy Komisji Europejskiej.

– Postulaty Zjednoczenia Narodowego pokrywają się dziś w wielu miejscach z wizją polskiej prawicy, na przykład w kwestii rewizji paktu migracyjnego czy odrzucenia założeń Zielonego Ładu – podsumował dr Mikołaj Murkociński.

Wszystko wskazuje na to, że Paryż czeka wielomiesięczna, brutalna batalia polityczno-prawna, której stawką będzie nie tylko przyszłość samej Marine Le Pen, ale i kształt całej Unii Europejskiej.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Ambasador Rwandy: Polska jest dla nas wyjątkowym partnerem
Ambasador Rwandy: Polska jest dla nas wyjątkowym partnerem
Kijów gra ponad stan? Niezwykle mocne ostrzeżenie. „Niemcy porzucą Ukrainę dla Moskwy”
Kijów gra ponad stan? Niezwykle mocne ostrzeżenie. „Niemcy porzucą Ukrainę dla Moskwy”
Marine Le Pen może wystartować w wyborach prezydenckich. Wyrok sądu apelacyjnego zmienia sytuację
Marine Le Pen może wystartować w wyborach prezydenckich. Wyrok sądu apelacyjnego zmienia sytuację