Wymiana ciosów
W tym spotkaniu worek z bramkami rozwiązał się dosyć szybko, bo już w 8. minucie. Po podaniu Nicolasa Raskina najlepiej w polu karnym Belgów odnalazł się wspomniany wyżej De Ketelaere, który z piątego metra wpakował piłkę do bramki.
Amerykanie nie pozostawali dłużni. Nieco ponad 20 minut później, po pierwszym golu dla Belgów, Amerykanie odpowiedzieli za sprawą Malika Tillmana. 24-letni pomocnik po raz kolejny zdobył gola z rzutu wolnego. Tym razem z małą pomocą, ponieważ piłka odbiła się od głowy jednego z Belgów stojących w murze.

Byłyu trener Śląska Wrocław ocenia szanse poszczególnych faworytów na końcowy triumf w mistrzostwach świata. Twierdzi, ż…
Jednostronna reszta spotkania
Od tego momentu jednak pełną kontrolę nad meczem przejął kraj Beneluksu. Niech świadczy o tym to, że w pozostałej części spotkania tylko oni strzelali gole. Wpierw, zaledwie 2 minuty po wyrównaniu stanu meczu, De Ketelaere ponownie wpisał się na listę strzelców, strzałem głową pokonując Matta Freese’a. Przy trzeciej bramce to właśnie golkiper USA miał największy udział. Po wyjściu z bramki, by zapobiec nadchodzącemu zagrożeniu, nie trafił nogą w piłkę, co skrzętnie wykorzystali Belgowie. Dzięki temu Hans Vanaken mógł cieszyć się z gola na mundialu.
Dzieła dokończył Romelu Lukaku, strzałem po ziemi ustalając wynik spotkania. Tym samym Belgowie awansują do ćwierćfinału, gdzie zmierzą się z Hiszpanią.



