Cisza i spokój
Pierwsza odsłona spotkania przebiegła pod znakiem tzw. „poznawania się” obu drużyn. Obie ekipy miały okazję do stworzenia sobie korzystnych szans, jednakże na posterunku byli bramkarze – zarówno Diogo Costa po stronie Portugalii, jak i Unai Simon dla kadry Hiszpanii.
Najgroźniejszą sytuację miał Cristiano Ronaldo. Napastnik Portugalczyków miał pustą bramkę przed sobą. Radości jego kolegów z zespołu pozbawił jednak wspomniany wyżej Simon, który wyciągnął się jak struna i wyłapał futbolówkę. Po pierwszej połowie widniał wynik 0:0.
Cisza i spokój…aż do czasu
Druga połowa zaś sprawiła, że kibice zbytnio nie odczuli potrzeby podrywania się ze swoich miejsc. Główna gra toczyła się w środku pola. Na bramkę rozstrzygającą spotkanie trzeba było czekać aż do samej końcówki spotkania. Ferran Torres znalazł podaniem Mikela Merino, a super rezerwowy „La Roja” strzałem posłał piłkę obok Diogo Costy. Tym samym Hiszpanie są kolejną ekipą na tegorocznym turnieju, która awansuje do ćwierćfinału.
Ich rywalem w następnej fazie będzie zwycięzca rywalizacji USA z Belgami.



