Wszystko działo się podczas debaty w Senacie stanu Kalifornia nad Protect Our Games Act, związanego z ogólnoświatowym ruchem Stop Killing Games. Ruch ten ma na celu umożliwienie graczom dalsze korzystanie z gier, które zakupili nawet po wyłączeniu serwerów. Zaproponowanym wyjściem miałyby być właśnie tworzone przez społeczność prywatne serwery.
Wiceprezes ESA o prywatnych serwerach
Jeden z członków zgromadzenia przytoczył gry takie jak Minecraft i Call of Duty jako przykłady aktywnych społeczności tworzących wiele serwerów, których celem jest wspólne spędzanie czasu również online. Takie serwery mogłyby być rozwiązaniem problemu „zabijania” gier. Jednakże taka sugestia spotkała się z oburzeniem ze strony ESA.
One są nielegalne. Nie są w żaden sposób powiązane z Microsoftem. Microsoft w przypadku Minecrafta zebrał sporo krytyki, ponieważ te serwery społecznościowe nie spełniają tych samych standardów bezpieczeństwa, co oficjalne serwery Microsoftu
– mówiła Jennifer Gibbons, wiceprezes ESA.

![WNET Kultura startuje na YouTube. Nowy projekt Radia Wnet o kulturze „szeroko i głęboko” [TRANSMISJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F07%2Fportal_wnet-kultura.png&w=3840&q=75)

