Od teatru do kowbojek
Marek Wasążnik to postać, której życiorysu mogłoby pozazdrościć wielu artystów. Od 44 lat związany profesjonalnie z parkietem, występował m.in. na prestiżowej scenie Śląskiego Teatru Tańca oraz zdobywał tytuł wicemistrza Polski w disco solo.
Choć jego taneczna ścieżka prowadziła przez taniec współczesny, jazz, hip-hop i taniec towarzyski, prawdziwy przełom w jego życiu nastąpił za oceanem. Przez 23 lata mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie z powodzeniem prowadził własne studio tańca. Tam, zupełnie przez przypadek, odkrył magię, jaką niesie ze sobą taniec country.
– Przez wiele lat uczyłem hip-hopu, jazzu i tańca towarzyskiego, nie mając pojęcia, czym jest taniec liniowy – powiedział Marek Wasążnik.
Wszystko zmieniło się, gdy do jego amerykańskiego studia trafił tancerz w charakterystycznych butach. Zainteresowanie nowym stylem okazało się tak ogromne, że w ciągu miesiąca na zajęcia zapisało się ponad 200 osób.







