Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Relacje Polski i Ukrainy coraz trudniejsze. „Obie strony popełniły błędy”

Jeszcze dwa lata temu Polacy masowo otwierali swoje domy dla uchodźców z Ukrainy. Dziś badania pokazują wyraźny spadek sympatii. Skąd wzięła się ta zmiana? Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej nie ma jednej odpowiedzi. – To nie stało się nagle. Ten chłód narastał od dawna – mówi ekspertka ds. Wschodu.
Relacje Polski i Ukrainy coraz trudniejsze. „Obie strony popełniły błędy”

Polska i Ukraina / Fot. United Nations Cartographic Section, Alex Khristov / Wikimedia Commons

Dlaczego Polacy przestali lubić Ukraińców? Agnieszka Romaszewska: „To nie stało się nagle”

Jeszcze niedawno Polska była symbolem solidarności z Ukrainą. Miliony uchodźców znalazły schronienie, a Polacy spontanicznie organizowali pomoc. Dziś nastroje społeczne wyglądają zupełnie inaczej. Coraz częściej pojawiają się wzajemne pretensje, a polityczne spory dodatkowo podgrzewają emocje.

Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej obecnego kryzysu nie da się wyjaśnić jednym wydarzeniem.

To ochłodzenie już kroiło się dużo wcześniej – podkreśla.

Polsko-ukraiński chłód narastał od miesięcy

Ekspertka zwraca uwagę, że każda ze stron buduje własną listę pretensji.

W Polsce pojawiają się zarzuty dotyczące niewystarczającej wdzięczności Ukrainy za udzieloną pomoc, sporów historycznych czy przekonania, że Ukraińcy otrzymali zbyt wiele przywilejów.

Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”
Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”

Ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej pozostają jednym z najważniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Zdaniem p…

Z kolei po stronie ukraińskiej można usłyszeć zupełnie inną narrację.

„Na Ukrainie można usłyszeć, że Polska poczuła się bardzo silna i postanowiła sprowadzić Ukrainę do parteru. W Polsce z kolei mówi się, że to Ukraina poczuła się zbyt silna i lekceważy Polskę.”

Jak zauważa Romaszewska, mechanizmy psychologiczne po obu stronach są zaskakująco podobne.

Emocje zastąpiły fakty

Ekspertka nie neguje, że pomiędzy Warszawą i Kijowem doszło do szeregu realnych konfliktów. Jednak jej zdaniem wiele ocen zaczęło opierać się bardziej na emocjach niż na faktach.

„Coś będzie miało do czynienia z faktami, ale z drugiej strony będzie też miało do czynienia z przekonaniami. Ludzie mają takie przekonanie.”

To właśnie przekonania — często wzmacniane przez debatę publiczną i media społecznościowe — zaczęły coraz mocniej wpływać na wzajemne postrzeganie obu narodów.

Niechęć do Ukraińców nie pojawiła się nagle

Zdaniem Romaszewskiej przełom nastąpił już po pierwszym roku wojny.

„Po pierwszym roku, który był naprawdę miodowy, to się zdecydowanie zaczęło odwracać.”

Ekspertka przypomina, że od dłuższego czasu w polskiej przestrzeni publicznej pojawiały się oskarżenia dotyczące rzekomych przywilejów Ukraińców.

Wśród najczęściej powtarzanych argumentów wymienia przekonanie, że uchodźcy korzystają z polskiego systemu bardziej niż sami Polacy.

Mit o uprzywilejowanych Ukraińcach

Romaszewska uważa, że wiele z tych opinii nie znajduje potwierdzenia w danych.

„Nie promujmy nieprawdy. Nie było regulacji, które powodowały, że Ukraińcy mieli lepszy dostęp do służby zdrowia niż Polacy.”

Jak dodaje, Ukraińcy w większości są osobami młodymi i pracującymi, dlatego ich obciążenie dla systemu ochrony zdrowia jest znacznie mniejsze, niż często przedstawia się to w debacie publicznej.

Ukraina nie była antypolska?

Jednym z najczęściej powtarzanych stereotypów jest przekonanie, że Ukraińcy od lat byli niechętni Polsce.

Zdaniem ekspertki rzeczywistość wyglądała inaczej.

„Ja naprawdę nie spotkałam się na Ukrainie z antypolskimi sentymentami. Oczywiście wszędzie są jacyś ludzie, ale antypolskiego stosunku tam po prostu nie było.”

Jak podkreśla, od lat współpracowała z ukraińskimi dziennikarzami i wielokrotnie odwiedzała Ukrainę.

Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”

„Lokalne wojenki informacyjne zyskały zupełnie nowe reguły gry, gdy Big Techy zlikwidowały barierę językową” – tłumaczy …

Obie strony popełniły błędy

Romaszewska nie szuka jednego winnego obecnego kryzysu.

Jej zdaniem odpowiedzialność ponoszą zarówno politycy w Warszawie, jak i w Kijowie.

„Obie strony popełniły błędy.”

Jednocześnie ostrzega przed eskalowaniem sporów symbolicznych, które prowadzą jedynie do pogłębiania konfliktu.

Polityka nie powinna opierać się na emocjach

Ekspertka uważa, że zarówno Polska, jak i Ukraina powinny skupić się na długofalowym budowaniu relacji, a nie na sporach prestiżowych.

„Mamy do czynienia z dwoma krajami o zbyt niskim poczuciu własnej wartości. Każdy z nich uważa, że jest niedoceniany. Spór prestiżowy absolutnie nie prowadzi do niczego.”

Według Romaszewskiej odbudowa wzajemnego zaufania będzie procesem długim, ale możliwym — pod warunkiem, że obie strony zaczną rozmawiać o problemach bez ulegania emocjom.

Przeczytaj więcej

Polskie organizacje na Ukrainie z problemami. Kukiz wskazuje na cięcia
Polskie organizacje na Ukrainie z problemami. Kukiz wskazuje na cięcia
Słowik: Szpital Południowy jest wylęgarnią postępowań prokuratorskich
Słowik: Szpital Południowy jest wylęgarnią postępowań prokuratorskich
Kontrwywiad z OLX-a? Piotr Nisztor ujawnia: ABW szuka agentów przez portale z ogłoszeniami
Kontrwywiad z OLX-a? Piotr Nisztor ujawnia: ABW szuka agentów przez portale z ogłoszeniami