Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kontrwywiad z OLX-a? Piotr Nisztor ujawnia: ABW szuka agentów przez portale z ogłoszeniami

– To jest absolutnie niepokojący przykład – ostrzega na antenie Radia Wnet dziennikarz śledczy Piotr Nisztor. Służby specjalne, które powinny stanowić tarczę bezpieczeństwa Polski, szukają funkcjonariuszy operacyjnych kontrwywiadu za pośrednictwem powszechnie dostępnych portali z ofertami pracy. Czy to dramatyczny brak rąk do pracy, czy już systemowy paraliż? – pyta dziennikarz.
Kontrwywiad z OLX-a? Piotr Nisztor ujawnia: ABW szuka agentów przez portale z ogłoszeniami

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli najważniejsza krajowa służba kontrwywiadowcza, szuka pracowników w internecie. Oferty pracy dla przyszłych agentów pojawiają się na powszechnie znanych, cywilnych portalach rekrutacyjnych.

Sprawę na antenie Radia Wnet nagłośnił dziennikarz śledczy Piotr Nisztor, który nie kryje swojego głębokiego zaniepokojenia tym faktem. Zdaniem publicysty pokazuje to skalę kryzysu kadrowego w strukturach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Polski.

– W poniedziałek, widziałem na jednym z popularnych portali z ofertami pracy dużą listę ofert pracy z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w tym m.in. poszukuje ta służba osoby na stanowisko funkcjonariusza operacyjnego kontrwywiadu – ujawnił Piotr Nisztor.

Dziennikarz wskazuje, że podczas gdy z jednej strony dramatycznie brakuje ludzi, z drugiej państwo całkowicie marnuje potencjał wyszkolonych profesjonalistów odchodzących na emeryturę. Zamiast zagospodarować ich wiedzę na przykład w sektorze zbrojeniowym, państwo pozostawia ich samych sobie, co rodzi potężne ryzyko dla bezpieczeństwa kraju.

Postkomunistyczny model bezpieki

Zdaniem Nisztora, obecne problemy kadrowe i wizerunkowe to jedynie wierzchołek góry lodowej. Głównym problemem jest archaiczna konstrukcja, na której opierają się dzisiejsze służby specjalne. Obecny model organizacyjny ABW oraz Agencji Wywiadu pamięta jeszcze czasy rządów Leszka Millera.

To właśnie wtedy zlikwidowano Urząd Ochrony Państwa, tworząc w jego miejsce dwie osobne agencje. Reforma ta, przeprowadzona przez postkomunistów, do dziś ciąży na efektywności działań operacyjnych.

– Ten model, który obecnie mamy, na przykład w służbach cywilnych, czyli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, to są służby, które powstały z rządów postkomunistycznego Sojuszu Lewicy Demokratycznej – przypomniał publicysta.

Zdaniem dziennikarza, struktura stworzona przez ludzi wywodzących się z poprzedniego systemu wymaga natychmiastowej, głębokiej przebudowy i konsolidacji. Nisztor sugeruje m.in. połączenie ABW z Agencją Wywiadu na wzór brytyjski.

Państwo w państwie

Przeprowadzenie jakichkolwiek zmian w tym sektorze graniczy jednak z cudem. Każda ekipa rządząca, która próbuje naruszyć status quo w służbach specjalnych, szybko zderza się ze ścianą.

Instytucje te stały się potężnym, autonomicznym ośrodkiem władzy, który gromadzi haki na najważniejsze osoby w państwie. Skutecznie paraliżuje to wolę polityczną do przeprowadzenia jakichkolwiek reform.

– To są ludzie, którzy posiadają gigantyczny zasób wiedzy na temat najważniejszych osób w państwie i będą skutecznie go wykorzystywać do tego, aby właśnie do takich reform nie dochodziło – wyjaśnił Piotr Nisztor.

Jako przykład destrukcyjnego działania służb publicysta podał kampanie wymierzone w kluczowych urzędników państwowych oraz przecieki materiałów, które miały na celu eliminację niewygodnych kandydatów na najwyższe urzędy.

Inwigilacja bez kary

Brak systemowej reformy skutkuje również bezkarnością funkcjonariuszy, którzy w przeszłości przekraczali swoje uprawnienia. Nisztor przypomniał, że sam padł ofiarą nielegalnej inwigilacji za czasów pierwszych rządów koalicji PO-PSL.

Choć o sprawie było głośno w parlamencie, a kolejne rządy obiecywały rozliczenie winnych, osoby odpowiedzialne za podsłuchiwanie dziennikarzy nigdy nie poniosły konsekwencji.

– Brak rozliczeń przez osiem lat rządów PiS-u ludzi, którzy byli wykorzystywani i osobiście prowadzili nielegalne działania wobec dziennikarzy, powoduje, że osobiście dzisiaj mam pewną rezerwę – podsumował dziennikarz.

Zdaniem Nisztora, dopóki twarze i nazwiska „politycznych komisarzy” w służbach nie zostaną publicznie ujawnione, a winni nie poniosą realnej kary, polskie służby specjalne nadal będą wykorzystywane do politycznych rozgrywek zamiast do ochrony kraju.

Autorzy:

Opracowanie:

Przeczytaj więcej

Wynagrodzenia lekarzy. Nawet 1000 złotych za godzinę? „Te kominy płacowe są patologią”
Wynagrodzenia lekarzy. Nawet 1000 złotych za godzinę? „Te kominy płacowe są patologią”
Szanse zażalenia Giertycha ws. „dwóch wież” są znikome
Szanse zażalenia Giertycha ws. „dwóch wież” są znikome
Afera wokół Szpitala Południowego. Michał Kolanko: Premier rozważa różne scenariusze
Afera wokół Szpitala Południowego. Michał Kolanko: Premier rozważa różne scenariusze