Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

1060 lat od Chrztu Polski. Co naprawdę wiemy o tej dacie?

Czy naprawdę wiemy, kiedy i gdzie odbył się Chrzest Polski? W 1060. rocznicę wydarzenia dr Krzysztof Jabłonka porządkuje najważniejsze fakty i spory.
1060 lat od Chrztu Polski. Co naprawdę wiemy o tej dacie?

Jan Matejko „Zaprowadzenie chrześcijaństwa”

Szekspir pod gwiazdami

1060 lat Chrztu Polski. Co naprawdę wiemy o tej dacie

14 kwietnia mija 1060 lat od Chrztu Polski – wydarzenia, które w polskiej historii ma znaczenie nie tylko religijne, ale też państwowe i cywilizacyjne. Dr Krzysztof Jabłonka przypomina, że choć nie zachował się dokument z dokładną dzienną datą chrztu Mieszka I, historycy zdołali ją zrekonstruować. W jego ocenie był to moment wejścia Polski do chrześcijańskiej Europy, a zarazem początek procesu, który z czasem objął całe państwo Piastów.

Data Chrztu Polski. Dlaczego mówi się o 14 kwietnia 966 roku?

Jak wyjaśnia dr Krzysztof Jabłonka, w źródłach z epoki nie zapisano dokładnej dziennej daty chrztu Mieszka I. Historycy odtworzyli ją jednak na podstawie obowiązującego w Kościele obrzędu. „Ponieważ obowiązującym obrzędem w Kościele katolickim było przyjmowanie wszelkich chrztów, w tym chrztu władców, w Wielką Sobotę, ustalono, że 14 kwietnia to była Wielka Sobota w 966 roku” – mówi.

Jak podkreśla, to ustalenie jest stosunkowo późne, bo dopiero XX-wieczne. Pomogły w tym listy paschalne, czyli kościelne zestawienia pozwalające bardzo precyzyjnie wyznaczać datę Wielkanocy. „To wszystko nam wyznaczyło taką datę. To dopiero ustalono w XX wieku” – zaznacza historyk.

Dr Jabłonka dodaje, że tę interpretację przyjął również Sejm, uznając ten dzień za symboliczny moment wejścia Polski do chrześcijańskiej Europy.

Szekspir pod gwiazdami

Chrzest Mieszka i zagadka Danii

W rozmowie pojawia się także mniej znany wątek związany z Danią. Jak opowiada historyk, w rzymskiej księdze pontyfikalnej, w której zapisywano narody według kolejności przyjęcia chrztu, Polska znajduje się na 14. miejscu, a przed nią figuruje Dania. Z tego miała wynikać dawna hipoteza, że oba państwa przyjęły chrzest niemal równocześnie.

„Mieliśmy przyjąć chrzest razem z Duńczykami” – mówi historyk, wspominając księcia Haralda Sinozębego. Ostatecznie jednak, jak podkreśla, Mieszko nie stawił się w Magdeburgu, gdzie taki akt miał się odbyć, podczas gdy władca duński tam dotarł i został ochrzczony z wielkim ceremoniałem.

Historyk uważa, że z polskiej perspektywy wyszło to na dobre. „Myśmy się nie dali na Marchię przerobić i przyjęliśmy z opóźnieniem, już na własnym terenie i mówiąc delikatnie, na własnych warunkach” -podkreśla. W jego interpretacji miało to znaczenie polityczne, bo Dania po swoim chrzcie przez lata uchodziła za lenno cesarstwa.

Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny
Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny

Papież Leon XIV przybył do Annaby, dawnej Hippony, by modlić się w miejscu związanym ze św. Augustynem. Jak relacjonuje …

Gdzie odbył się Chrzest Polski? Trzy miejsca w grze

Jednym z najczęściej powracających pytań pozostaje miejsce chrztu. Jabłonka przypomina, że historycy od lat wskazują trzy możliwe lokalizacje i nie da się dziś rozstrzygnąć sprawy całkowicie definitywnie. Najmocniej w tej dyskusji wybrzmiewa jednak Ostrów Lednicki.

Szekspir pod gwiazdami

„Za miejsce najbardziej prawdopodobne uchodzi Ostrów Lednicki” – mówi historyk. Wskazuje, że właśnie tam odnaleziono materialne ślady, które najmocniej przemawiają do wyobraźni badaczy: baptysterium, fundamenty kaplicy oraz palatium. „Metryki tam niestety nie ma, ale jest metryka kamienna, czyli chrzcielnica” – dodaje.

Doktor Jabłonka opisuje Ostrów Lednicki jako miejsce nie tylko symboliczne, ale również realnie związane z początkami polskiego chrześcijaństwa. To właśnie dlatego z czasem stał się on jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla myślenia o Chrzcie Polski, także w wymiarze religijnym i narodowym.

Ostrów Lednicki, Gniezno, Poznań. Jaką rolę odegrały?

Historyk zaznacza jednak, że nie można zawężać całej opowieści tylko do jednego punktu. Chrzest Mieszka I był bowiem początkiem szerszego procesu, który obejmował również dwór, krewnych władcy, rycerstwo i elitę rodzącego się państwa. Dlatego także Gniezno i Poznań odgrywają w tej historii istotną rolę.

Gniezno, jak mówi dr Jabłonka, mogło być miejscem chrztów odbywających się z pewnym opóźnieniem. Poznań z kolei stał się siedzibą biskupią, co miało ogromne znaczenie dla utrwalenia nowej religii. „Poznań stał się siedzibą katedralną. Dlaczego? Był bezpieczny.” – wyjaśnia. W Gnieźnie, według jego relacji, dłużej utrzymywały się jeszcze dawne, pogańskie tradycje.

Szekspir pod gwiazdami

W tym kontekście historyk przypomina też postać biskupa Jordana, pierwszego biskupa Polski. To właśnie on miał organizować życie kościelne w nowym centrum chrześcijaństwa na ziemiach Piastów.

Chrzest Mieszka I nie był jednorazowym gestem

Krzysztof Jabłonka zwraca uwagę, że znaczenie chrztu nie polegało wyłącznie na samym akcie przyjęcia nowej wiary przez władcę. Kluczowe było to, że Mieszko przy niej pozostał i wprowadził ją do dynastii. „Najważniejsze jest nie tyle to, że przyjął chrzest, ale że wytrwał w tym chrzcie” – podkreśla.

Jak przypomina historyk, Mieszko ochrzcił potem swojego syna Bolesława Chrobrego i córkę Świętosławę, a nowa religia została zakorzeniona w rodzie panującym. To właśnie ten fakt miał znaczenie przełomowe. Gdy po śmierci Mieszka II wybuchła reakcja pogańska, dynastia odegrała decydującą rolę w odbudowie chrześcijańskiego ładu.

„Dynastia uratowała wtedy naród, przywracając chrześcijaństwo” – mówi dr Jabłonka. W jego ocenie to pokazuje, że chrzest z 966 roku nie był jedynie incydentem dworskim, lecz punktem wyjścia dla procesu, który mimo kryzysów ostatecznie zwyciężył.

Szekspir pod gwiazdami

Chrzest Polski czy tylko chrzest Mieszka i dworu?

W końcowej części rozmowy powraca jeden z najczęstszych sporów obecnych także we współczesnej debacie: czy powinniśmy mówić o Chrzcie Polski, czy jedynie o chrzcie Mieszka I i jego otoczenia. Dr Krzysztof Jabłonka uważa ten konflikt za pozorny.

„To jest spór szczegółu z ogółem” – stwierdza. I tłumaczy, że ochrzczenie elity państwa było przełomem, od którego chrystianizacja zaczęła stopniowo schodzić coraz niżej. Nie da się oczekiwać, że cały naród stał się chrześcijański w jednej chwili, podobnie jak dorosły człowiek nie staje się od razu w pełni ukształtowanym chrześcijaninem w momencie chrztu.

Historyk przywołuje tu zasadę znaną z cywilizacji rzymskiej: „Consul fecit, populus fecit”, czyli „to, co konsul czyni, czyni cały lud”. W tym sensie akt Mieszka I był aktem całego państwa, które reprezentował jako władca. Dlatego, jego zdaniem, mówienie o Chrzcie Polski jest w pełni uzasadnione.

Znaczenie Chrztu Polski dla państwa i społeczeństwa

Nasz rozmówca podkreśla, że przyjęcie chrześcijaństwa miało dla ziem polskich także bardzo konkretny wymiar cywilizacyjny. W jego ocenie nowa religia przyniosła normy, które pozwoliły ograniczyć dawną logikę przemocy i rodowej zemsty. „Chrześcijaństwo wprowadzało miłosierdzie, czyli zdolność wybaczenia. Skończyły się zemsty” – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

To właśnie dlatego chrzest Mieszka I postrzega nie tylko jako decyzję religijną, ale jako wybór porządku, który scalił rozproszone wspólnoty i umożliwił dalsze budowanie państwa. W tej perspektywie rocznica 1060-lecia nie jest wyłącznie symbolicznym wspomnieniem, lecz przypomnieniem jednego z fundamentów polskiej państwowości.

Dla historyka nie ma więc wątpliwości, że 14 kwietnia 966 roku pozostaje datą przełomową. Nawet jeśli wiele szczegółów nadal pozostaje przedmiotem badań, sam sens tego wydarzenia nie słabnie wraz z upływem czasu.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.