Początek ze snów
Pierwsze minuty spotkania nie zapowiadały późniejszych trudności, jakie spotkały potem mistrzów Europy z 2016 roku. Już w 5 minucie po otrzymaniu podania od Vitinhi, Pedro Neto posłał piłkę w pole karne. Tam czekał już Joao Neves. Pomocnik PSG mimo niewielkiego wzrostu wyskoczył najwyżej i precyzyjną główką dał powód do radości swoim kibicom.
Pierwszy raz dla Konga
Odpowiedź i zarazem ogromna radość dla narodu z Afryki przyszła w doliczonym czasie pierwszej połowy. Yoane Wissa, na co dzień gracz Newcastle United, również mógł się cieszyć po golu strzelonym głową. Był to pierwszy gol dla tego kraju w historii ich występów na mistrzostwach świata. Wcześniej pojawili się na nich 52 lata temu – w 1974 roku, pod nazwą „Zair”. Remis z Portugalią daje im punkt, który także jest pierwszą zdobyczą w tabeli w historii dla Kongijczyków.
„To się zdarza”
Na konferencji prasowej pojawił się selekcjoner Portugalczyków, Roberto Martinez. Hiszpan uspokajał i odpowiadał na opinie krytyków. Były trener kadry Belgii twierdzi, że to nie pierwszy raz w historii, kiedy to mocna drużyna i jeden z faworytów potyka się na otwarcie turnieju:
Mistrzostwa świata to turniej, w którym takie rzeczy się dzieją. Są momenty, kiedy występy nie są najlepsze. Pamiętajmy, 4 lata temu na mistrzostwach świata Argentyna przegrała pierwszy mecz z Arabią Saudyjską, po czym wygrała tytuł.
– zaznacza 52-letni szkoleniowiec.

Nocno-poranna (dla polskiego widza) sesja meczów mistrzostw świata przyniosła kibicom ogromne emocje. Największą niespod…
Ronaldo z problemami
Nie zabrakło oczywiście pytań o lidera drużyny, 41-letniego Cristiano Ronaldo, dla którego zapewne są ostatnie mistrzostwa świata. W meczu z DR Konga zdarzało mu się marnować sytuacje, co odbiło się na grze drużyny. Martinez jednak zapewnia, że Portugalczyk niezmiennie jest kluczowym zawodnikiem ekipy:



